Reklama

Trzech Króli na saniach i traktorach. Zimowy kulig w Czernicach Borowych połączył tradycję i wspólnotę

07/01/2026 15:54

Święto Trzech Króli w gminie Czernice Borowe miało w tym roku wyjątkowo radosny i dynamiczny charakter. 6 stycznia 2026 roku mieszkańcy spotkali się w Chojnowie, by wspólnie wziąć udział w zimowym kuligu, który – mimo mroźnej pogody – przyciągnął około stu uczestników.

Start wydarzenia odbył się przy Dworze w Chojnowie. Już od pierwszych minut dało się wyczuć atmosferę ekscytacji i zimowej przygody. Sanki – we własnym zakresie – szybko ustawiły się w szeregu, a zaprzęgi w postaci ciągników rolniczych były gotowe do drogi. Trasa prowadziła przez malownicze zakątki gminy, w kierunku Górek i Rostkowa, oferując uczestnikom prawdziwie bajkowy krajobraz: skrzypiący pod płozami śnieg, oszronione drzewa i parę unoszącą się w mroźnym powietrzu.

Choć temperatura dawała się we znaki, nikt nie narzekał. Wręcz przeciwnie – śmiech, okrzyki radości i dobra energia skutecznie rozgrzewały wszystkich, od najmłodszych po dorosłych. Nie zabrakło też emocji, gdy sanki momentami fundowały swoim pasażerom nieplanowane „akrobacje”, które dziś wspominane są już z uśmiechem.

Reklama

Po powrocie na miejsce czekała zasłużona nagroda. Ognisko, gorące dania i napoje pozwoliły szybko odzyskać ciepło. Na uczestników czekał m.in. sycący chłopski gar, grillowana przasnyska kiełbasa oraz aromatyczna herbata z dodatkiem cytryny, goździków i malinowego soku. Wspólne rozmowy przy ogniu tylko wzmocniły poczucie wspólnoty.

Szczególną uwagę zwracała aktywna obecność wójta gminy Czernice Borowe, Wojciecha Brzezińskiego, który nie tylko towarzyszył mieszkańcom, ale także włączył się w zabawy na śniegu. Jego „anioł” wykonany w białym puchu stał się jednym z symboli tegorocznego kuligu i świątecznego nastroju.

Reklama

Organizatorzy nie zapomnieli o podziękowaniach dla osób, bez których wydarzenie nie mogłoby się odbyć. Szczególne wyrazy uznania skierowano do kierowców traktorów – Marka Kalbarczyka, Tadeusza Pszczółkowskiego i Adriana Stolarczyka – którzy zadbali o bezpieczeństwo i atmosferę na trasie. Podziękowania trafiły również do wszystkich zaangażowanych w przygotowanie imprezy, w tym pracowników Spółdzielni Socjalnej „Kostka”, wolontariuszy oraz osób czuwających nad zabezpieczeniem medycznym.

Kulig w Trzech Króli pokazał, że lokalne tradycje nie muszą być jedynie wspomnieniem dawnych czasów. Mogą żyć tu i teraz – w nowoczesnej, lokalnej odsłonie, z humorem i sercem. Zamiast wielbłądów były traktory, zamiast orszaku – sanie, ale sens pozostał ten sam: bycie razem, radość ze wspólnego czasu i budowanie więzi. Jak zapowiadają organizatorzy, to nie ostatnia taka inicjatywa. W Czernicach Borowych zima wciąż może zaskoczyć – i to bardzo pozytywnie.

Reklama

(fot. GCI Czernice Borowe/fb)

Aplikacja eprzasnysz.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama