Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jaka władza,taka komunikacja,sami sobie taką wybraliśmy,artykuł jest bardzo dobry,i merytoryczny,przedstawia rzeczywisty problem,ale nie będzie na niego żadnej reakcji...
Zastanawiające, dlaczego pracownicy urzędu nie ustosunkowali się do - rzeczowych przecież - postulatów mieszkańców. Brak sprawnej kominkacji jest chyba naszą narodową cechą.
Urzędnik mieszka na wsi i ma sąsiadów w dole. To dopiero wyszukana przenośnia. I jaka misterna mistyfikacja. Kiedy ci się znudzi to prześladowanie ludzi, przypisywanie im cudzej tożsamości i własnej obyczajności? Czy taka historyjka jest wytłumaczeniem dla pielęgnacji wieloletnich zaniedbań i zatajania zagrożeń? Tu ludzie już mieszkają! Od lat! Od dziesiątków lat! Osiedlali się, bo kiedyś zagrożenie było mniejsze. Ale zasypywanie rzeki nie ustaje i czas z tym skończyć. Nikt nie chce prowadzić rzeki przez twoja działkę, tylko oczekuje odpowiedzialności od władz. To że ktoś się kiedyś pobudował nie jest usprawiedliwieniem całkowitego zasypania rzeki dzisiaj. A to że ty byłeś taki mądry i przezorny nie powinno być przeszkodą dla zagrożonych powodzią by jej przeciwdziałali. Szkoda ci, ze ludzie chcą chronić miasto przed powodzią, kiedy tak wspaniale patrzec jak dzieje im sie krzywda? A może jesteś bezwzględnym urzędnikiem, podłym, bezideowym zwyrodnialcem, ktoremu ktoś się przeciwstawił? Wysłany: 2013-08-07, 01:15:32 Tu wychodzi debilizm skurwieli z urzędu
I tu wychodzi debilizm ludzi. Kto buduje się na terenach zalewowych? Ta rzeka nie wylewa roku, dwóch, dziesięciu, piędziesięciu czy stu. A ci dalej wsadzają swe chałupy jak najblizej centrum, nieważne, że rzeka wylewa. Za chwilę będą się domagać wykopania nowego koryta dla rzeki omijającego Przasnysz. Mieszkam kilkanaście km od Przasnysza, na górce, widzę jak ta rzeczka jest nieprzewidywalna. Mam sąsiada w dołku, który mieszka 50 m od koryta rzeczki i też wiosną boi się, że go zaleje.Rozmawiałem z nim, czy jak budował ten dom czy zalewało, tak zalewało. To dlaczego tu postawił a nie w górnej częsci swojej działki? A bo mu tu bardziej pasowało. A że co roku wodę wypompowuje z piwnicy to pikuś.A tak mi się wydaje że widzę tu pismo mojego idola gronostaja :) Męcz sie człowieku, męcz.
Pierwszy który mówi że Gronostajski pobudował sie na terenie zalewowym to urzędnik, bo ten doskonale wie, że po pierwsze nie on się pobudował, a po drugie to nie powod byście zalewali całe miasto. Niszczcie Gronostajskiego, ale nie kosztem innych ludzi mieszkających nad rzeką
Jak burmistrz kombinował na zakupach piasku to powodzie były, jak teraz się na kimś mści to nie ma. Problem w tym, że mszcząc się na jednym nie zważa na całą resztę i niech miasto tonie byle on był zadowolony
żaba myślę że ten problem może przynieść dużo więcej szkody niż ten nieszczęsny parking o którym tyle szumu.Powierzchnia znacznie większa ale temat jest delikatny.
@wen, to jest poważny problem. Na ten nasyp trafiają odpady! Kiedy Węgierka wyleje zabierze toksyczne substancje w nim zawarte. Że też spece od ochrony środowiska jeszcze się tym nie zajęli!
Pani z UM też pobudowała się w korycie rzeki ,widocznie sam dała sobie zezwolenie na budowę
Pierwszym który pobudował się w korycie rzeki jest pan Gronostajski który walczy teraz z wiatrakami
A zasypywanie terenu zalewowego przy klasztorze?
Całkowicie zgadzam się z postulatami mieszkańca. A zrzucanie śniegu do rzeki to zgroza! Sprawę opisywała jedna z lokalnych tygodniówek.
Boże co tu się wyprawia podzielam stanowisko popieram apel i czekam na wybory
Jaka władza,taka komunikacja,sami sobie taką wybraliśmy,artykuł jest bardzo dobry,i merytoryczny,przedstawia rzeczywisty problem,ale nie będzie na niego żadnej reakcji...
Zastanawiające, dlaczego pracownicy urzędu nie ustosunkowali się do - rzeczowych przecież - postulatów mieszkańców. Brak sprawnej kominkacji jest chyba naszą narodową cechą.
Urzędnik mieszka na wsi i ma sąsiadów w dole. To dopiero wyszukana przenośnia. I jaka misterna mistyfikacja. Kiedy ci się znudzi to prześladowanie ludzi, przypisywanie im cudzej tożsamości i własnej obyczajności? Czy taka historyjka jest wytłumaczeniem dla pielęgnacji wieloletnich zaniedbań i zatajania zagrożeń? Tu ludzie już mieszkają! Od lat! Od dziesiątków lat! Osiedlali się, bo kiedyś zagrożenie było mniejsze. Ale zasypywanie rzeki nie ustaje i czas z tym skończyć. Nikt nie chce prowadzić rzeki przez twoja działkę, tylko oczekuje odpowiedzialności od władz. To że ktoś się kiedyś pobudował nie jest usprawiedliwieniem całkowitego zasypania rzeki dzisiaj. A to że ty byłeś taki mądry i przezorny nie powinno być przeszkodą dla zagrożonych powodzią by jej przeciwdziałali. Szkoda ci, ze ludzie chcą chronić miasto przed powodzią, kiedy tak wspaniale patrzec jak dzieje im sie krzywda? A może jesteś bezwzględnym urzędnikiem, podłym, bezideowym zwyrodnialcem, ktoremu ktoś się przeciwstawił? Wysłany: 2013-08-07, 01:15:32 Tu wychodzi debilizm skurwieli z urzędu