Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co to kogo obchodzi ze ktos bierze na siebie umowy, to jego sprawa a PAN Bieńkowski niech sie zajmie sobą
W odpowiedzi na komentarz starostwa, nadmieniam że nigdy nie pisałem do starostwa aby polecali moją firmę. Mam jednak zastrzeżenie odnośnie tytułu artykułu, który może wprowadzać w błąd. Sugeruje on przekręty na kasacji pojazdów, co NIE JEST PRAWDĄ. Artykuł dotyczy kupowania samochodów na tzw. słupy co z kasacją nie ma nic wspólnego. Proszę o sprostowanie tytułu.
Na legalnych auto kasacjach też zajmują się handlem częściami. Na samych katalizatorach zarabiają krocie nie mówiąc o innych podzespołach w autach. Różnicą jest tylko to że musza utylizować plastiki a reszta idzie za grube $$$$
ata firma zekomo legalna to powinna rozbirac samochody na zlom a nie odsprzedawac czesci zelomu
Pan radny lobbuje jedną firmę w sejmie to nie przejdzie.
Starostwo jak zawsze bełkocze i nic nie robi zresztą jak to PSL dużo mówi mało robi !!
PANIE RADNY, w takim razie nie ma Pan wyjścia, trzeba działać
W odpowiedzi na wprowadzający w błąd opinie publiczną i zarzucający nierzetelność pracowników Wydziału Komunikacji przasnyskiego starostwa artykuł pt. „Przekręt na kasacji pojazdów. Złożony wniosek. Odpowiedzi brak!” - starostwo powiatowe w Przasnyszu informuje:Referat Komunikacji Starostwa Powiatowego w Przasnyszu rzetelnie wypełnia swoje obowiązki służbowe związane z rejestracja pojazdów. Rozwiązanie problemu, który opisuje pan radny Krzysztof Bieńkowski nie leży w kompetencji starostwa przasnyskiego, ani żadnego innego starostwa w Polsce. Problem jest systemowy i ogólnopolski, a jego rozwiązanie leży w gestii ustawodawcy. Zajmowała się nim już zarówno prokuratura, policja, jak i inne służby – więc co miałoby z nim uczynić starostwo, którego pracownicy wykonują jedynie zgodnie z prawem swoje ustawowe obowiązki. Pracownicy starostwa nie mogą sugerować interesantom, jak proponuje pan radny Krzysztof Bieńkowski, aby pojazdy oddawali do konkretnej firmy zajmującej się demontażem pojazdów. Działanie, które proponuje pan radny Bieńkowski byłoby nieetyczne, a w przypadku pracowników starostwa wiązałoby się z przekroczeniem uprawnień i łamaniem prawa. Już w roku 2012 właściciel tej firmy zwracał się do wydziału komunikacji przasnyskiego starostwa pisemnie, wnosząc, aby urzędnicy wskazywali jego firmę, jako właściwą do demontażu pojazdów. Otrzymał wówczas informację, że to właściciele pojazdów, a nie pracownicy referatu komunikacji starostwa powiatowego decydują o dalszym losie swoich pojazdów. W zależności od przedstawionego dokumentu przez interesanta, tj. umowy kupna sprzedaży, bądź też zaświadczenia o demontażu pojazdu, powyższy fakt jest odnotowywany w prowadzonej przez pracowników referatu ewidencji. Czynności te, referat komunikacji wykonuje zgodnie z obowiązującymi przepisami. Ponadto należy dodać, ze wykaz przedsiębiorców zajmujących się demontażem pojazdów na terenie województwa mazowieckiego dostępny jest na tablicy ogłoszeń referatu komunikacji.Pan radny Krzysztof Bieńkowski złożył interpelację na piśmie i na piśmie otrzymał na nią odpowiedź. Jednocześnie informujemy, że w przypadku posiadania wiedzy o zaistnieniu przestępstwa, zasadnym jest, by taką informację pan radny, bądź też portal eprzasnysz przekazał osobiście stosownym służbom.
Ciekawe czy przekażą te sprawę zgodnie z życzeniem radnego do tych urzędów czy nie?
A ja apeluję aby radny Bieńkowski rzetelnie potraktował tę sprawę i powiadomili o tym Komendę Powiatową Policji, Prokuraturę Rejonową w Przasnyszu, Naczelnika Urzędu skarbowego oraz Ministerstwo Środowiska i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.
na polach walają się nieraz jakieś zużyte poduszki powietrzne, albo inne graty, zastanwaiłem sie nieraz czy to z wypadku, ale za dużo i za czesto to się widzi...
Co to kogo obchodzi ze ktos bierze na siebie umowy, to jego sprawa a PAN Bieńkowski niech sie zajmie sobą
W odpowiedzi na komentarz starostwa, nadmieniam że nigdy nie pisałem do starostwa aby polecali moją firmę. Mam jednak zastrzeżenie odnośnie tytułu artykułu, który może wprowadzać w błąd. Sugeruje on przekręty na kasacji pojazdów, co NIE JEST PRAWDĄ. Artykuł dotyczy kupowania samochodów na tzw. słupy co z kasacją nie ma nic wspólnego. Proszę o sprostowanie tytułu.
Na legalnych auto kasacjach też zajmują się handlem częściami. Na samych katalizatorach zarabiają krocie nie mówiąc o innych podzespołach w autach. Różnicą jest tylko to że musza utylizować plastiki a reszta idzie za grube $$$$