Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak jak najbardziej "tworzyliście" w takim wymiarze tworzenia na jaki kogo był stać :) . Tak, kopiowanie jak najbardziej dozwolone. Jedna z uczestniczek kopiując na zasadzie kalkowania (brawo za inwencję, kreatywne i zdecydowane działanie - kopiowanie jest jedną z technik plastycznych wykorzystywanych w procesie twórczym) wykonała zadanie, które brzmiało - przenieś na własny (twórczy) sposób treść fragmentu już istniejącego komiksu pt."Kostka" wydanego przez Wydawnictwo WAM w 2011 r., którego autorem jest zakonnik jezuita Przemysław Wysogląd. (prezentowany komiks posłużył nam jako scenariusz dla tworzonego w trakcie warsztatów i jednocześnie materiał dydaktyczny prezentujący świętego w nowoczesny współczesny sposób, dzięki czemu postać świętego stała się bardziej przyswajalna dla młodzieży, odbrązowiona). Inne osoby przerysowywały sceny starając się utrzymać podobieństwo, jeszcze inne przeniosły treść fragmentu komiksu na własny sposób nadając rysunkom osobisty charakter. O to właśnie chodziło, żeby każda ze scen komiksu zyskała indywidualne, nowe plastyczne cechy dzięki interpretacji 66 uczestników/autorów/twórców rysunków. Komiks mający 66 autorów! Tego jeszcze nie było prawda? Kto zrozumiał zadanie ten je wykonał na tyle, na ile pozwalała mu własna kreatywność. Kto nie słuchał ten... Ważne, że został osiągnięty podstawowy cel warsztatów - zapoznanie młodzieży z postacią świętego Stanisława Kostki. Drugi cel - zapoznanie ze współczesną sztuką rysowania komiksu - również osiągnięty. Sama jakość wykonania zadania w aspekcie rysunku nie podlegała ocenie w sensie oddania dosłownie podobieństwa itp. (o tym również była mowa). Wręcz odwrotnie - dowolność i indywidualność pożądana. Temat warsztatów zaprezentowany był w prosty, zrozumiały sposób. Kto nie spał ten zrozumiał i wykonał na tyle, na ile potrafił. I w tym urok tegoż rysowania i wyjątkowość warsztatów 🙂 . Proszę się nie łudzić, że w kilka godzin można narysować prawdziwy komiks, czy nauczyć się podstaw rysowania. Czy podjąć zadanie stworzenia od A do Z nowego komiksu. Nie taki był cel warsztatów. Praca przy prezentowanym w trakcie warsztatów komiksie trwała prawie rok i wykonała go osoba która jest ARTYSTĄ, czyli przygotowana do pracy nad tworzeniem komiksu. Osoby, które uczestniczyły w warsztatach, jak same oznajmiły, nie potrafią rysować i "tworzyły" swój komiks nie dla nauki rysunku, a dla poznania historii życia Stasia. Uważam jednak, że wykonały zadane znakomicie, jakaś część grupy (zauważyłem nawet) z satysfakcją. Kilka osób w ogóle odmówiło rysowania, ale po czasie i obserwacji pracujących kolegów wzięło ołówki do ręki. Muszę przyznać, że efekt (rysunkowy) warsztatów był lepszy niż się spodziewałem i można powiedzieć że w kilku rysunkach tzw. AKT TWORZENIA jednak nastąpił :) . Podsumowując, na początku naszego spotkania tylko kilka osób wiedziało kim był św. Stanisław Kostka i jak przebiegło jego życie. Na koniec chyba wszyscy (prócz tego jednego co spał 🙂 ). Pozdrawiam i dziękuję jeszcze raz uczestnikom warsztatów, okazaliście się godnymi osobami. Uważam że ten wspólny czas nie był dla was stracony. Przy okazji zapraszam kolejne grupy do współpracy przy tym projekcie. Opiekunom, nauczycielom chętne przedstawię konspekt. Mam nadzieję że wspólnie uda się zrealizować zamysł warsztatów do końca, tzn. zebrać tyle wystarczająco dopracowanych "skopiowanych/stworzonych" fragmentów komiksu, aby złożyć go w całość i opublikować. W tej chwili nie mamy jeszcze całości. Może gdyby wydłużyć czas prac ? Jeśli znajdą się chętni do dokończenia dzieła, zapraszam do współpracy. Pozdrawiam Robert Olszak 🙂 pracownik Muzeum Historycznego w Przasnyszu.
Raczej kopiowaliśmy niż tworzyliśmy...
Tak jak najbardziej "tworzyliście" w takim wymiarze tworzenia na jaki kogo był stać :) . Tak, kopiowanie jak najbardziej dozwolone. Jedna z uczestniczek kopiując na zasadzie kalkowania (brawo za inwencję, kreatywne i zdecydowane działanie - kopiowanie jest jedną z technik plastycznych wykorzystywanych w procesie twórczym) wykonała zadanie, które brzmiało - przenieś na własny (twórczy) sposób treść fragmentu już istniejącego komiksu pt."Kostka" wydanego przez Wydawnictwo WAM w 2011 r., którego autorem jest zakonnik jezuita Przemysław Wysogląd. (prezentowany komiks posłużył nam jako scenariusz dla tworzonego w trakcie warsztatów i jednocześnie materiał dydaktyczny prezentujący świętego w nowoczesny współczesny sposób, dzięki czemu postać świętego stała się bardziej przyswajalna dla młodzieży, odbrązowiona). Inne osoby przerysowywały sceny starając się utrzymać podobieństwo, jeszcze inne przeniosły treść fragmentu komiksu na własny sposób nadając rysunkom osobisty charakter. O to właśnie chodziło, żeby każda ze scen komiksu zyskała indywidualne, nowe plastyczne cechy dzięki interpretacji 66 uczestników/autorów/twórców rysunków. Komiks mający 66 autorów! Tego jeszcze nie było prawda? Kto zrozumiał zadanie ten je wykonał na tyle, na ile pozwalała mu własna kreatywność. Kto nie słuchał ten... Ważne, że został osiągnięty podstawowy cel warsztatów - zapoznanie młodzieży z postacią świętego Stanisława Kostki. Drugi cel - zapoznanie ze współczesną sztuką rysowania komiksu - również osiągnięty. Sama jakość wykonania zadania w aspekcie rysunku nie podlegała ocenie w sensie oddania dosłownie podobieństwa itp. (o tym również była mowa). Wręcz odwrotnie - dowolność i indywidualność pożądana. Temat warsztatów zaprezentowany był w prosty, zrozumiały sposób. Kto nie spał ten zrozumiał i wykonał na tyle, na ile potrafił. I w tym urok tegoż rysowania i wyjątkowość warsztatów 🙂 . Proszę się nie łudzić, że w kilka godzin można narysować prawdziwy komiks, czy nauczyć się podstaw rysowania. Czy podjąć zadanie stworzenia od A do Z nowego komiksu. Nie taki był cel warsztatów. Praca przy prezentowanym w trakcie warsztatów komiksie trwała prawie rok i wykonała go osoba która jest ARTYSTĄ, czyli przygotowana do pracy nad tworzeniem komiksu. Osoby, które uczestniczyły w warsztatach, jak same oznajmiły, nie potrafią rysować i "tworzyły" swój komiks nie dla nauki rysunku, a dla poznania historii życia Stasia. Uważam jednak, że wykonały zadane znakomicie, jakaś część grupy (zauważyłem nawet) z satysfakcją. Kilka osób w ogóle odmówiło rysowania, ale po czasie i obserwacji pracujących kolegów wzięło ołówki do ręki. Muszę przyznać, że efekt (rysunkowy) warsztatów był lepszy niż się spodziewałem i można powiedzieć że w kilku rysunkach tzw. AKT TWORZENIA jednak nastąpił :) . Podsumowując, na początku naszego spotkania tylko kilka osób wiedziało kim był św. Stanisław Kostka i jak przebiegło jego życie. Na koniec chyba wszyscy (prócz tego jednego co spał 🙂 ). Pozdrawiam i dziękuję jeszcze raz uczestnikom warsztatów, okazaliście się godnymi osobami. Uważam że ten wspólny czas nie był dla was stracony. Przy okazji zapraszam kolejne grupy do współpracy przy tym projekcie. Opiekunom, nauczycielom chętne przedstawię konspekt. Mam nadzieję że wspólnie uda się zrealizować zamysł warsztatów do końca, tzn. zebrać tyle wystarczająco dopracowanych "skopiowanych/stworzonych" fragmentów komiksu, aby złożyć go w całość i opublikować. W tej chwili nie mamy jeszcze całości. Może gdyby wydłużyć czas prac ? Jeśli znajdą się chętni do dokończenia dzieła, zapraszam do współpracy. Pozdrawiam Robert Olszak 🙂 pracownik Muzeum Historycznego w Przasnyszu.
Raczej kopiowaliśmy niż tworzyliśmy...