Reklama

Prosimy o dowody, a nie opowiastki

30/12/2015 08:45

Na ostatniej sesji Rady Powiatu Przasnyskiego radny Krzysztof Bieńkowski zabrał głos w imieniu swoim oraz radnego Jana Ćwieka broniąc swoich poglądów i wywierając presję o odpowiedź na zadane pytania, a nie tylko informacje bez pokrycia.

Bieńkowski poruszył wiele tematów, w tym także burzliwy temat strefy ekonomicznej i tajemniczych inwestorów „widmo”.
- Chciałem poruszyć tematy artykułów prasowych, w których Starostwo powiatowe wyżywa się na radnych opozycyjnych. Twierdzicie państwo, że jest znaczne zainteresowanie strefą. Jaka jest prawda? Skoro jest zainteresowanie strefą, to dlaczego nikt nie przychodzi na przetargi? Zarzucacie nam, że my z panem radnym twierdzimy, że tego zainteresowania nie ma. Pomysł radnego Jana Ćwieka, jak zachęcić inwestorów i moje działania są odbierane jako złe, jako przeszkadzanie. Dla mnie jest to bardzo dziwna sytuacja, jakby odwrócenie tego, do czego dążymy. Tak samo jest z kwestią, że wokół inwestycji jest cisza i chcecie państwo zachować ciszę, aby nie spłoszyć inwestora, po czym sami państwo rozsyłacie różne informacje do mediów. Tak było od lat – stwierdził Bieńkowski oczekując na odpowiedź.

Jak stwierdził radny Bieńkowski mieszkańcy czekają na widoczne efekty. - Piszecie państwo , że od długiego czasu prowadzicie rozmowy z inwestorami. Nam wszystkim bardzo zależy na efekcie tych rozmów. Bardzo dobrze, że prowadzicie państwo rzekome rozmowy z tymi inwestorami, ale my byśmy chcieli, aby efekty tych rozmów były bardziej widoczne. A bez efektów, to musimy sobie tylko wierzyć na słowo, a wiemy, że sobie nie do końca ufamy. Dlatego my z panem radnym możemy polegać tylko na tym co widzimy, na efektach. I dlatego zgłaszamy propozycję na przykład odnośnie bonifikaty na grunty czy pomocy w poszukiwaniu inwestorów – dodał.

Kolejne pytania dotyczyły inwestycji gazowych, o których jest mowa od dłuższego czasu. - Są pewne opóźnienia w realizacji tych inwestycji. Nie są to ściśle inwestycje powiatu, ale to państwo się nimi chwalicie. Na konferencji na rozpoczynającej gazyfikację w 2012 roku pytałem spółkę kiedy będzie gaz. Miał być doprowadzony w 2014 roku, a w domach mieszkańców miał się pojawić do końca 2015 roku. Takie były zapewnienia. Teraz są opóźnienia. Nie są to opóźnienia z naszej winy, mojej winy, pana radnego czy kogokolwiek, ale są... i one wpływają na proces pozyskiwania inwestorów. Powinniśmy robić wszystko, aby jak najlepiej zaplanować ten proces i podchodzić do tego tak, aby te inwestycje były jak najszybciej realizowane – stwierdził radny.

Radny w swej wypowiedzi poruszył bardzo ważny temat, czyli budowę dróg i ich remonty krytykując wykonawstwo zadań. - Państwo się chwalą w pozyskiwaniu środków na remonty dróg. Nam nie chodzi o to, aby kilka razy remontować tą samą drogę i wliczać to do bilansu wyremontowanych dróg jak np. drogę na Osówiec. Została zbudowana, po czym stała się dziurawa i znów jest zrobiona nowa. Bardzo się cieszymy, tylko jakby była porządnie zrobiona to by była bardziej trwała. Kolejna droga powiatowa w kierunku Krzynowłogi Małej. Mieszkańcy się uskarżają i proszą o remont. Jak ją wyremontujemy, będzie bardzo ładnie, a kwota wydana na drogi w rankingach znów wzrośnie. Takie środki w statystykach bardzo ładnie wyglądają. Cieszymy się z tego, że są remontowane drogi, natomiast nie poprawia to sytuacji jeśli chodzi o rynek pracy. Gdyby droga była zrobiona raz, a porządnie, to mielibyśmy mniej co prawda niższe miejsce w rankingach (mniej wydanych środków na drogi), ale przynajmniej drogi byłby trwalsze. – skomentował.

Radny Bieńkowski zapytał także o ilość miejsc pracy jaka jest przewidziana na 107 hektarach ziemi przekazanych dla Politechniki, a także o dowody na to, że MON interesuje się jednostką wojskową w Przasnyszu i jej los nie jest pogrzebany. - Piszecie państwo, że MON „wysyła sygnał”, że brygada w Przasnyszu może jednak powstać. Ja bym chciał zobaczyć dowody na to, że MON wysłał wam faktycznie jakiś sygnał, bo inaczej to mamy znów opowiadanie bajek. - podsumował radny.

Na te pytania Zenon Szczepankowski, starosta przasnyski zobowiązał się odpowiedzieć pisemnie, a nie w trakcie sesji 18 grudnia. Na kolejnej sesji 29 grudnia 2015 roku radny Bieńkowski nie dostał jednak odpowiedzi na zadane pytania.

Aplikacja eprzasnysz.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Prezydent Regan - niezalogowany 2016-01-03 10:04:42

    W socjalizmie obowiązuje zasada: jak coś działa - uregulować; jak nadal działa - opodatkować; jak zaczyna zdychać - dopłacać".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dziś - niezalogowany 2016-01-03 08:32:51

    Niech się wezmą do pracy a nie obiecują gruszki na wierzbie chyba po to ich obywatele Przasnysza wybrali i za pracę dostają wynagrodzenia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Niezadowolony - niezalogowany 2016-01-02 15:34:23

    Odwołać starostę ze stanowiska bo on tylko Chorzele widzi aby tam było dobrze a Przasnysz miasto powiatowe ma gdzieś. Co z obietnicami pana starosty lodowiskiem itp, co z miejscami pracy młodzi wyjeżdżają z rokiem na rok coraz mniej mieszkańców jest w Przasnyszu. Tak właśnie rządzi starosta co z tego że mamy piękne drogi chodniki i tp. jak nie ma pracy.    

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama