Reklama

Odkrycie dziennikarzy Kuriera Makowskiego w sprawie Krzysztofa Olewnika

19/11/2010 20:15
Po interwencji Kuriera Makowskiego, materiał ukazał się w TVN "Fakty". Odpowiedzi po czterech latach szukają oskarżyciele z gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej (przejęli śledztwo po Olsztynie). Badają oni teraz nie tylko prawdę o powodach porwania syna przedsiębiorcy z Drobina, ale także ścigają policjantów i prokuratorów, którzy od października 2001 r. popełniali błędy w śledztwie. M.in. zlecili badania genetyczne znalezionych włosów. Wyszło na jaw, że są to włosy nienależące do Krzysztofa Olewnika.

Dlatego 10 listopada policjanci z koparką zjawili się kilka kilometrów od Różana (napisał o tym „Kurier Makowski”). Rozkopywali teren, na którym 4 lata wcześniej Kościuk wskazał miejsce, w którym zakopano Krzysztofa.

Lokalni dziennikarze zasugerowali, że ma to związek z poszukiwaniem zwłok innej ofiary głośnego porwania – Eweliny Bałdygi, córki właściciela zakładów JBB. To fałszywy trop. - Nasze poszukiwania nie dotyczyły sprawy porwania Bałdygi – mówi tvn24.pl prokurator Niemczyk.

Dlaczego więc prokuratorzy rozkopywali miejsce, w którym zbrodniarze ukryli ciało zamordowanego Krzysztofa?

Szukali ciała
Portal tvn24.pl ustalił, że oskarżyciele podejrzewali, że mogą tam znaleźć ciało innej osoby, której włosy znaleźli na siatce, w którą porywacze owinęli ciało Krzysztofa. Dowiedzieliśmy się także, że oprócz włosów, w siatkę zaplątany był przedmiot osobisty. Czy tej samej osoby, której włosy były zaplątane w siatkę? Tego nie wiemy. Prokurator Niemczyk nie chciał odpowiedzieć na pytanie czym skończyły się ich poszukiwania. Policjanci, z którymi rozmawialiśmy, powiedzieli nam, że nie znaleźli żadnego ciała.

Łukasz Machałowski
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mk - niezalogowany 2010-11-25 19:13:27

    Grasujący kocie to nie jest film dokumentalny tylko fabularny. ...resztę sam sobie dopowiedz

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    lewnik - niezalogowany 2010-11-25 11:44:56

    Juz mi sie niedobrze robi jak slysze nazwisko " Olewnik "

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Grasujący Kot - niezalogowany 2010-11-23 10:01:48

    Chociaż szkoda faceta, to ja uważam że był sam sobie winny. Prowokował, podskakiwał, uważał że jak ma kase to wydawało mu się że ma większe przywileje i może kimś poniewierać. Tak się o nim wypowiadało najbliższe otoczenie znajomych. Poza tym szpanował znajomościami w policji i jego znajomości wyszły mu bokiem, bo potem nawet policja miała go w d***. Słyszeliście o tym ze w nocy kiedy go porwali zrobił imprezę w domu z policjantami? Potem ktoś kogoś postrzelił, bo na kanapie znaleźli duzo krwi. Podobno krew jakiejś prostytutki. Do tego mówili że kręcił z dziewczyną jakiegos policjanta, a porywaczom wcale nie chodziło o kasę. Z drugiej strony skoro nie chodziło o kasę, to po co ja brali a w rezultacie po kilku latach go zabili? I wg mnie tej sprawy nie rozwiążą, bo osoby które miały największą wiedzą juz nie żyją. Poza tym Krzyśkowi koło tyłka robił jego najlepszy przyjaciel, któremu najwidoczniej tez za dużo mówił. Ogladałam film dokumentalny pt. "Krzysztof" i uważam że nic juz z tej sprawy nie wyniknie. Masa pytań bez odpowiedzi, a na każdym kroku nowe zagadki które nie mają rozwiązania. Ciesze się tylko że ojciec Krzyśka się w porę obudził i zwolnił Rutkowskiego, który "prowadził" śledztwo i wyciagał od niego olbrzymi sumy na poszukiwanie jego syna, tłumacząc to tym, że jego praca jest bardzo niebezpieczna bo na swojej drodze obcuje z bandytami. W rezultacie i on nic nie robił, tylko brał kasę a potem spokojnie oprowadzał się na mieście z dziewczynami, stawiając im drinki. Polecam obejrzenie filmu, tam jest wiele szczegółów o których nie mówiono w tv.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości