Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Proponuję kontynuację tematu na forum.
Co nie wydamy dziś na kulturę wydamy jutro ja więzienia. Za jeden spęd na dniach miasta gdzie na scenie promują się politycy a pod sceną sami opoje bo normalni ludzie boją się iść można by zrobić 20 kameralnych koncertów czy warsztatów.
"Czasem jest tak, że projekty za większe pieniądze nie mają tak dużej frekwencji, jak te za mniejsze." Projekty takie trzeba realizować, które są ważne dla naszej kultury, tożsamości, tradycji... a nie te pięknie ogacone blichtrem nowo-mody i nowo-mowy. Co za terminy! Projekty, wolontariat, dotacja? Działania kulturotwórcze mają sens tylko wtedy, gdy z naturalnej potrzeby tworzenia coś się dzieje, często spontanicznie! Gdzie tu miejsce na jakieś projekty, wolontariaty i inne biurokratyczne formuły! Kultura kreowana, czy planowana na biurku urzędnika zabłyśnie ułudnie i pozostanie tylko jako zbiór statystyczny w jego szufladzie. Urząd z Radą w swoich obowiązkach mają stwarzanie warunków do powstania i kształtowania kultury, a resztą mają się zająć osoby kompetentne, nie pani, czy pan urzędnik. Najpierw przyzwoity, nowoczesny budynek, następnie dobrzy, profesjonalni animatorzy i dopiero po kilkunastu latach będzie konsument kultury, tej właściwej!Bo na szkolnictwo nie ma co zwalać odpowiedzialności, tam ma odbywać się nauka.Ignorancją władzy są słowa zacytowane na wstępie! Tak Pani Burmistrz, kultura jest niedoinwestowana, ale w innym rozumieniu tego słowa. Dlatego uważam, że kultura w Przasnyszu jest UBEZWŁASNOWOLNIONA przez władzę!W sprawie tzw."większych pieniędzy" dodam, że trudno godzić się na narzucone przez jakieś obce nam instytucje, warunki uzyskania jałmużny... chociaż zawsze przy tym ktoś dobrze zarobi. :)
kochani żeby ten przywrócić do stanu świetności trzeba wyłożyć ok. 10 mln. Miasta na tyle nie stać, chyba jakimś cudem pozyskają środki zewnętrze. Nie oszukujmy się taka jest prawda. Tu potrzeba osoby która ma bakcykla. Aby tylko nie było takiego remontu jak z ratuszem.
Wszystko załatwi mama , pracę , żonę , wybierze imiona dla dzieci .Pozostaje pytanie podstawowe , czy jestem samodzielny i mam coś do powiedzenia w SWOIM życiu ? dorosły z wyglądu a w środku niezaradne dziecko , wstyd dla dziecka i matki! ! może stworzyć fundację dla niezaradnych życiowo dzieciaków , kandydat już jest !
na układy nie ma rady
No i zaczęły się podchody Pani zastępcy. Za jakiś niedługi czas okaże się, że jedynym zbawcą przasnyskiej kultury jest jej syn. Gratulacje za cynizm i upór mamy.
a może dąży się aby jakaś fundacja przejęła MDKBudżet miasta przewidział w 2015 roku dochody w kwocie 54324727,62 zł - a ile w tym subwencji i dotacji?
Jedyny model który się sprawdzi to taki model gdzie politycy nie będą mieli dostępu do tej kasy i nie będą jej rozdzielać. W innym przypadku to szkoda czasu i pieniędzy. Lepiej dołożyć do kasy ogólnopolskiej i dać wsparcie naprawdę wybitnie zdolnym.I żeby było jasne że mówię o tej kasie którą rozpieprzaja politycy lokalnie według własnego widzimisie "sprowadzimy grajków z Warszawy oni pograją a my się wypromujemy przed wyborami ".
Za to diety są przeinwestowane nic tylko przesunąć. Tyle lat programów unijnych i nie znalazła się ani złotówka na remont mdk? Chcemy budżetu obywatelskiego na kulturę!
Zimno tam strasznie!
Proponuję kontynuację tematu na forum.
Co nie wydamy dziś na kulturę wydamy jutro ja więzienia. Za jeden spęd na dniach miasta gdzie na scenie promują się politycy a pod sceną sami opoje bo normalni ludzie boją się iść można by zrobić 20 kameralnych koncertów czy warsztatów.
"Czasem jest tak, że projekty za większe pieniądze nie mają tak dużej frekwencji, jak te za mniejsze." Projekty takie trzeba realizować, które są ważne dla naszej kultury, tożsamości, tradycji... a nie te pięknie ogacone blichtrem nowo-mody i nowo-mowy. Co za terminy! Projekty, wolontariat, dotacja? Działania kulturotwórcze mają sens tylko wtedy, gdy z naturalnej potrzeby tworzenia coś się dzieje, często spontanicznie! Gdzie tu miejsce na jakieś projekty, wolontariaty i inne biurokratyczne formuły! Kultura kreowana, czy planowana na biurku urzędnika zabłyśnie ułudnie i pozostanie tylko jako zbiór statystyczny w jego szufladzie. Urząd z Radą w swoich obowiązkach mają stwarzanie warunków do powstania i kształtowania kultury, a resztą mają się zająć osoby kompetentne, nie pani, czy pan urzędnik. Najpierw przyzwoity, nowoczesny budynek, następnie dobrzy, profesjonalni animatorzy i dopiero po kilkunastu latach będzie konsument kultury, tej właściwej!Bo na szkolnictwo nie ma co zwalać odpowiedzialności, tam ma odbywać się nauka.Ignorancją władzy są słowa zacytowane na wstępie! Tak Pani Burmistrz, kultura jest niedoinwestowana, ale w innym rozumieniu tego słowa. Dlatego uważam, że kultura w Przasnyszu jest UBEZWŁASNOWOLNIONA przez władzę!W sprawie tzw."większych pieniędzy" dodam, że trudno godzić się na narzucone przez jakieś obce nam instytucje, warunki uzyskania jałmużny... chociaż zawsze przy tym ktoś dobrze zarobi. :)