Reklama

Negocjacje z NFZ

18/12/2008 01:57
Zadłużenie, prywatyzacja, zamknięcie... Co grozi przasnyskiemu szpitalowi. Trwają negocjacje z NFZ w celu ustalenia kontraktów na przyszły rok. Wyjściowe propozycje Funduszu są bardzo niekorzystne dla szpitala. Jeśli nic się nie zmieni to szpital popadnie w długi.

Końcówka roku jest zawsze nerwowa dla dyrektorów szpitali. W tym okresie bowiem negocjuje się z Narodowym Funduszem Zdrowia warunki finansowania procedur medycznych. Co ma być robione w kolejnym roku, w jakiej ilości i oczywiście za ile.

To właśnie cena jest w tym wszystkim najważniejsza. Jeśli będzie zbyt niska to szpital nie będzie w stanie wykonać swoich zadań bez zadłużania się, a więc albo zdecyduje się na podpisanie niekorzystnego kontraktu albo zrezygnuje z wykonywania świadczeń.

Czym różni się to od prywatnej służby zdrowia? Otóż tylko tym, że jeśli osoba prywatna nie ma pieniędzy na usługę medyczną to jej nie wykupi, natomiast obecnie jeśli państwo nie będzie miało pieniędzy na usługę medyczną również jej nie kupi. Sytuacja jest więc podobna. Tyle tylko, że Państwo zbiera od nas najpierw nasze pieniądze, a dopiero później twierdzi, że nie zapłaci za nasze leczenie ponieważ nie ma wystarczających środków.

Obecny system opieki zdrowotnej w Polsce doprowadził niestety do tego, że zwierzęta mają lepszą opiekę medyczną niż ludzie. To właśnie prywatnie leczone zwierzęta nie muszą czekać na operacje, zabiegi czy wizyty... Właściciel czworonoga płaci z własnej kieszeni za usługę medyczną, albo wykupuje ubezpieczenie, które w razie choroby zwierzaka pokrywa koszty jego leczenia. Można więc przypuszczać, że gdyby nam (ludziom) zastosować identyczny system to okazałoby się, że jednak daje on więcej korzyści niż obecny.

-Wiecie państwo, gorzej już być nie może - mówi nam w oczekiwaniu na wizytę u specjalisty w przasnyskim szpitalu spotkana kobieta. Na tą wizytę czekałam ponad 2 miesiące, a przecież co miesiąc płacę na to podatki! -denerwuje się kobieta. Czy nie można zreformować służby zdrowia tak jak zreformowano przychodnie rodzinne. Zmniejszyło to kolejki, a pacjenci są lepiej traktowani -tłumaczy.

Na decyzję co do reformy służby zdrowia pewnie jeszcze długo poczekamy. Tymczasem jeśli dyrektor przasnyskiego szpitala nie wynegocjuje wyceny ponad 51 złotych za tzw. punkt, jak zaproponował NFZ, to nasz szpital będzie musiał się zadłużać żeby móc pomagać pacjentom.

Negocjacje z NFZ nadal trwają, a ich wynik jest niepewny.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jagoda - niezalogowany 2008-12-21 21:11:28

    Mruczusiu to po co nam ta "czapa" w postaci administracji z Dyrekcją na czele skoro oni nic nie mogą,za nic nie odpowiadają,za nic nie ponoszą odpowiedzialności itp.Ja nie mam nic przeciwko LEKARZOM i PIELĘGNIARKOM owszem to wspaniali ludzie/nie wszyscy jak wszędzie są wyjątki/.Mam nie tylko ja ,pretensję,ze nie mamy Laryngologa jak należy/musimy korzystać z lekarza z innej miejscowości wiadomo dlaczego/,nie mamy gastroenteterologa kiedy choroby przewodu pokarmowego są b.częste,nie mamy ENDOKRYNOLOGA, KARDIOLOG trudno osiągalny i można wyliczać.Dobrze i chwała dla Dyrekcji,ze mamy 2 Pulmunologów w tym 1 również ze specjalizacją Alergologa.Są to lekarze z Ciechanowa i proszę zobaczyć ilu jest do Nich pacjentów.Dzięki Dyrektorze za tych lekarzy bo sama jestem pacjentką.Proszę nie pisać że Dyrektor Sadowski nic nie może, bo może.Jest tak długo Dyrektorem,że powinien być cwanym na tym stanowisku.Pokora tu jest zbędna.Jeżeli będziemy zwalać na Ministra Zdrowia lub szefa NFZ to lepiej usiąść i czekać...może pacjenci odejdą do wieczności.Powtarzam LEKARZY i PIELEGNIARKI to kadra pełna poświęcenia ,ale zarządzanie służbą zdrowiaw Przasnyszu to inna kwestia,a może przydałyby się zmiany, tzw."świeża krew".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    fan - niezalogowany 2008-12-21 14:24:23

    lekarze najbardziej wykształcona i odpowiedzialna kadra, a jednocześnie najbardziej szykanowana. Pamiętam wiadomość, że doktórka z Lublina miała operacje 69letniej chorej, Operacja się udała, ale za pare godzin pacjentka zmarła. Po 9 godz od operacji policja złapale doktórke która akurat była podpita i w kajdankach do aresztu. Przeciez po zoperowaniu 69leniej pacjentki/pacjenta tylko się upić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    anna - niezalogowany 2008-12-20 22:48:29

    Mam pytanko ...czy PAN dyr. Sadowski ma tytul doktora??????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości