Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chyba poszliście w innym kierunku. Szukają przede wszystkim muzyków więc głównie trzeba umieć na czymś dobrze grać a później to wszystko inne o czym z takimi rumieńcami piszecie. Lubię oglądać i słuchać orkiestr wojskowych ale jakoś tych po ok. 185 cm wzrostu muzyków nie jest tak wielu.
Zapomnieli dodać, że musisz mieć 175-185 cm wzrostu i być prostym jak zapałka (w sensie kręgosłup), reszta jest do zrealizowania i przejścia.
A ja uwazam ze: 1. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, 2. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma :) Życie nalezy do kazdego indywidualnie, kazdy podejmuje decyzje tez indywidualnie no chyba ze nie potrafi. Kazdy ma miedzy uszami kwałek materiału nie scieralnego, jak jest ktos czyms zainteresowany to wystarczy sprawe najnormalniej w swiecie przeanalizowac pod swoim katem, wyciągnac jak najwiecej informacji ze zrodła i decyzje podjąc - ale dupsko trzeba ruszyc :) Pozdro dla zainteresowanych
Chodzi mi konkretnie o Oddział Reprezentacyjny WP. Proponuję przeszukać internet.
W Przasnyszu nikt się nie znajdzie:((
Lepszy pewnie jest zawód kierowcy samochodu ciężarowego który wyjeżdża za granicę na kilka miesięcy lub tygodni zostawia rodzinę, dzieci i zjeżdża tylko na 1 tydzień lub na parę dni z trasy i tak w kółko - to jest dopiero brak życia rodzinnego ... A Wojskowi w cale nie mają tak źle .... bez przesady
Jeśli chcesz pracować codziennie, zostawać na nie swoje służby, każdego dnia stać na warcie, nie mieć życia prywatnego, po służbie jeździć na defilady i nie mieć rodziny to jest właśnie coś dla Ciebie !
Chyba poszliście w innym kierunku. Szukają przede wszystkim muzyków więc głównie trzeba umieć na czymś dobrze grać a później to wszystko inne o czym z takimi rumieńcami piszecie. Lubię oglądać i słuchać orkiestr wojskowych ale jakoś tych po ok. 185 cm wzrostu muzyków nie jest tak wielu.
Zapomnieli dodać, że musisz mieć 175-185 cm wzrostu i być prostym jak zapałka (w sensie kręgosłup), reszta jest do zrealizowania i przejścia.
A ja uwazam ze: 1. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, 2. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma :) Życie nalezy do kazdego indywidualnie, kazdy podejmuje decyzje tez indywidualnie no chyba ze nie potrafi. Kazdy ma miedzy uszami kwałek materiału nie scieralnego, jak jest ktos czyms zainteresowany to wystarczy sprawe najnormalniej w swiecie przeanalizowac pod swoim katem, wyciągnac jak najwiecej informacji ze zrodła i decyzje podjąc - ale dupsko trzeba ruszyc :) Pozdro dla zainteresowanych