Reklama

Miasto emerytów i rencistów?

24/02/2011 01:16

Przasnysz nieprzyjazny ludziom młodym? – taką tezę stawia jedna z mieszkanek, która przesłała do naszej redakcji swój artykuł. Publikujemy go licząc na ciekawą dyskusję.


Przasnysz jest jednym z najstarszych miast Mazowsza. Ciekawa architektura średniowieczna centrum miasta, przasnyski park miejski (dawniej ogród spacerowy), gotycki Kościół Wniebowzięcia NMP (miejsce chrztu św. Stanisława Kostki), zespół klasztoru, dawniej Bernardynek, obecnie Kapucynek z kościołem św. Klary i Józefa wraz z klasztorem, gotycka dzwonnica, stare kamienice, to wszystko sprawia, że miasto posiada pewien klimat.

I choć wciąż powstają nowe obiekty, osiedla, sklepy, to wcale nie jest miejscem chętnie zamieszkiwanym przez młodych ludzi. Młodzież wyjeżdżając na studia do innego miasta nie myśli o powrocie w rodzinne strony. Wykształcenie, nowe znajomości i miejsca gdzie mogą spędzać wolny czas, to wszystko sprawia, że zapominają o małym miasteczku. Osiedlają się w większych miastach, gdzie istnieje więcej miejsc pracy i gdzie mogą, rozwijać swoje zainteresowania i wykorzystywać wiedzę zdobytą na studiach. Miasto rodzinne odwiedzane jest w weekendy a z czasem jeszcze rzadziej. W Przasnyszu pozostają rodzice, ciotki, babcie. Osoby ustatkowane i posiadające stałe zatrudnienie. Dla młodych, wykształconych osób brak ofert pracy. Zmusza ich to do wyjazdu.

Zastanówmy się, co zrobić by zmienić miasto „emerytów i rencistów” w normalne, tętniące życiem miasteczko. Czy rewitalizacja rynku pomoże? Na pewno jest to jeden krok z wielu, który nie zaszkodzi społeczności, ale czy nie lepiej zainwestować w przasnyską młodzież? Stworzyć więcej miejsc pracy i nie mówię tu o kolejnych supermarketach.. Bo co nam z kolejnego wielkiego sklepu? Stwórzmy coś dla młodych by mogli się rozwijać i by chcieli tu powracać. Może w końcu władze miasta pomyślą o młodych, a nie o kolejnych miejscach parkingowych lub wielkich supermarketach.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Matiel - niezalogowany 2011-03-11 21:14:11

    wyjechałem, studiuje i raczej nie wrócę. Czemu? W Przasnyszu cała banda zgorzkniałych i krótkowztrocznych osób się pałęta ot co. A propos tego co pisał mieszkaniec- jak dla mnie WSZELKIE inicjatywy kulturalne są dobre. A, że Ciebie Grasujący Kocie taki sposób spedzania wolnego czasu, jak "witanie wiosny" nie bawi? Trudno , komuś innemu impreza może przypaśc do gustu. Jeden "event" jakim są Dni Przasnysza (średni zresztą) to raczej biednie. Mieszkancowi pewnie chodziło o jakieś "jajo", o cos przy czym moznaby się oderwac od smierdzacej szarej rzeczywistości. Ale niestety mało co z takich imprez w Przachu wychodzi. Czemu? bo ludzie się boją co sasiad powie, bo nie chce im sie dupy ruszyć, bo po co coś robić. i tak Halloween w staropolu- kilka(naście) przebranych osób. "Pożegnanie" starego rynku - starsze babcie i żuliki , którzy zawsze tam przesiadywali:P. Ostatnie "wydarzenie" czyli wspomniane walentynki w MDK-u frekwencja raczej niska (przy darmowym wtępie,konkursach i dość cennych nagrodach sic!). Mało ci kultury? To jeszcze coś "zabawowego"- chłopaki z Krzywej bawili(nadal się bawią-nie wiem) w ASG, mamy w piz...u i jeszcze trochę lasów i terenów rekreacyjnych- bieg na orientacje czy inne tego typu rzeczy- to by było coś (taki Gdański Harpagan co edycję masę ludzi ściąga). Wsiądź na rower i rusz dupsko- mamy tyle szlaków i ciekawych miejsc do odwiedzenia wkoło Przasnysza.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    taki sobie gość - niezalogowany 2011-03-02 12:04:08

    Odnośnie wypowiedzi "takidrugi", trzeba być z Chorzel albo z Jednorożca i okolic jak to się dzieje w przypadku zatrudniania osób w naszym szpitalu... no cóż pewnie wystarczy się przemeldować i problem braku pracy mamy z głowy...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Grasujący Kot - niezalogowany 2011-03-01 21:53:23

    mieszkaniec-woda, ognisko, kiełbaski-dla mnie super! Sama tak spędzam czas w lato. Ale wianki itp. są dobre jak to teraz podkreśliłes dla dzieci, a nie dla młodziezy 15-20 lat. Dzieci róznei można zająć, ale już młodziez jest bardziej wymagająca. A poza tym, tak. Zdecydowanie się zgadzam. Miasto cholernych znajomości!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości