
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zastanawiam się, czy ks. Jarek pomaga ludziom jako ksiądz, czy jako Wódz Wolny Wróbel? Jeśli jako ten drugi, wszystko jest OK. Tylko w takim razie po co jest księdzem? Jeśli jednak jako ksiądz, na galę powinien przyjść w "mundurze" służbowym. Niewykluczone także, że jest z pochodzenia Indianinem albo ma.... schizofrenię, co w pewnym sensie usprawiedliwiałoby taki strój. A na poważnie - tak ubrany to sobie może pójść na ognisko z młodzieżą. Albo jeszcze lepiej na podchody.
Sutanna to Twoja zbroja kaplanie. Zrobiles z siebie blazna. Byc moze robisz rzeczy dobre, chwala Ci za to, ale robienie z siebie blazna, kabaretu z wlasnego stanu to rzecz karygodna... Wstydzisz sie swojego stanu kaplanskiego, wstydzisz sie Chrystusa? A moze sluzysz juz Manitou? Inaczej trudno mi to wytlumaczyc.
Pięknie, pięknie. Oby sił w pracy Księdzu nigdy nie zabrakło. Oby Bóg zawsze wspierał Księdza w kolejnych dobrych inicjatywach pobudzających młodych do pracy nad sobą.
Ksiądz jest mega!! Święty na ziemii ;) cieszę się że Go znam ;)
gratulujemy i sił życzymy
Szczere gratulacje i jestem pełna podziwu dla Ks za to co Ksiądz robi.
Cieszę się bardzo, że to wyróżnienie przypadło naszemu księdzu. Zasługuje on na nie w 100%. Jesteśmy z Ciebie dumni Ks Jarku. Szczerze gratulujemy:)
majka, chyba nie przeczytałaś uważnie postu ja12345 i xxx. zgadzam się z Jerzy. Jako kapłanowi postawiłbym wyżej poprzeczkę.
Szacunek dla Księdza Jarosława za trud włożony w pracę na rzecz potrzebujących.
Zakładanie stroju w celu zobrazowania, jak wyglądał Indianin, to moim zdaniem nic złego. Niektórzy najwidoczniej nie czytali książek Karola Maya. Uczono mnie, że Ci co oceniają ludzi po wyglądzie mają jakieś kompleksy. Zbytnie przywiązywanie uwagi do stroju wiążę się często z wewnętrzną pustką. A może ,,ja12345" zazdrości księdzu wyróżnienia, co jak wiemy często jest przejawem wyrzutów sumienia? Ks. Jarosław potrafi zaimponować w wielu sprawach młodym, dzięki swej wierze,o której świadczy czasami w oryginalny sposób m.in. jako Wódz w stroju Indiańskim na obozie Tygrysów. Takich świadków wiary potrzebują młodzi ludzie. Bezinteresowna pomoc bliźniemu jako najważniejsze zadanie chrześcijanina- jestem za.
ja12345, xxx, Chyba nie chciało się wam czytać tekstu, ani troszkę pomyśleć nad tematem!!!! Trochę za szybko pióra w ręce , bez żadnego przemyślenia! A może tak szanowny ja12345 by tak pojechał na obóz i zobaczył? Może by tak pogadał z ludźmi, którzy byli? Może by tak sam coś zrobił pozytywnego????????
Pewnie w sumie pozytywna postać, ale że straszny dziwak, to widać. Tak się odziać na galę?! Częściowo zgadzam się z ja12345. Są jakieś granice ekstrawagancji.
Świetny społecznik, trochę szkoda. że został księdzem, miałby więcej czasu na pomaganie ludziom.
BRAWO! BRAWO! Bravissimo! Niedługo księża będą się przebierać za gołych Azteków. Brawo dla Wielkiego Wodza, no po prostu chapeau bas! A Jego Eminencja zamiast przywalić w łeb kapłanowi rzymsko-katolickiemu swoją pasterską lagą kapłana, to jeszcze mu pewnie przyklaskiwał. NOoo kochany księże kardynale za Prymasa Tysiąclecia takie aberracje byłyby nie do pomyślenia. Pozwólcie, że przytoczę piękne słowa ś.p. J.Em. Stefana kard. Wyszyńskiego o stroju duchownym: "(...) Nie mogę odłożyć pióra, zanim nie dotknę tu jeszcze jednej sprawy, która ma dla wspólnoty kleru większe, niż się wydaje znaczenie, a dla Ludu Bożego jest społecznym wyznaniem wiary. Mam na myśli sutannę kapłańską. Sutanna nie jest ubiorem w szeregu innych strojów, ale jest wyznaniem wiary przed ludźmi, jest odważnym świadectwem danym Chrystusowi, jest przyznaniem się do Kościoła. Dlaczego zdjąłem znak wiary i kapłaństwa. Czy z lęku? Ze słabości? Nie! Zdjęcie stroju duchownego to to samo, co usunięcie krzyża przydrożnego, aby już nie przypominał Boga. (...) Kiedy raz przybrałem ten strój, muszę nie tylko pytać siebie, czy go noszę, ale w rachunku sumienia pytać - jeśli to miałoby się zdarzyć." To dotyczyło tylko sutanny, ale jestem pewien, że taka makabra nawet w najgorszych koszmarach Prymasa Tysiąclecia nie miała miejsca. Sugo Boży kardynale Stefanie Wyszyński - módl się za nami i za tego obłąkanego kapłana! KYREI ELEISON!
Super Ksiądz, uczył mnie kiedyś religii, pozdrawiam gorąco :)
Gratulacje ks.Jarku to co robisz jest wspaniałe.Dalej będziemy współpracować,bo warto.
grają w piłkę i tenisa a poźniej idą... pić i palić ;)))
Wspaniały Ksiądz, niewielu takich teraz opuszcza mura seminarium... Oddawał nam ślub kilka lat temu:) Cieszę się, że mieliśmy okazję się poznac. Gratuluję tego wyróznienia:)
Wspaniała wiadomość! Znam księdza Jarka i podpisuję się pod opisem jego osobowości i dokonań "rękoma i nogami". :))))
Gratulacje Wodzu!
Zastanawiam się, czy ks. Jarek pomaga ludziom jako ksiądz, czy jako Wódz Wolny Wróbel? Jeśli jako ten drugi, wszystko jest OK. Tylko w takim razie po co jest księdzem? Jeśli jednak jako ksiądz, na galę powinien przyjść w "mundurze" służbowym. Niewykluczone także, że jest z pochodzenia Indianinem albo ma.... schizofrenię, co w pewnym sensie usprawiedliwiałoby taki strój. A na poważnie - tak ubrany to sobie może pójść na ognisko z młodzieżą. Albo jeszcze lepiej na podchody.
Sutanna to Twoja zbroja kaplanie. Zrobiles z siebie blazna. Byc moze robisz rzeczy dobre, chwala Ci za to, ale robienie z siebie blazna, kabaretu z wlasnego stanu to rzecz karygodna... Wstydzisz sie swojego stanu kaplanskiego, wstydzisz sie Chrystusa? A moze sluzysz juz Manitou? Inaczej trudno mi to wytlumaczyc.
Pięknie, pięknie. Oby sił w pracy Księdzu nigdy nie zabrakło. Oby Bóg zawsze wspierał Księdza w kolejnych dobrych inicjatywach pobudzających młodych do pracy nad sobą.