Reklama

Krzysztof Iwulski odkrywa karty

19/07/2018 08:21

Krzysztof Iwulski, jest pierwszą osobą w powiecie przasnyskim, która oficjalnie zakomunikowała, że w najbliższych wyborach samorządowych będzie się ubiegać o fotel wójta, konkretnie fotel wójta Jednorożca.

Skąd ta decyzja? - zapytaliśmy.

-  Kandydaci na wójtów czy burmistrzów w naszym regionie wciąż trzymają karty zakryte. Czemu tak wcześnie padała Pana deklaracja?

- Sam się dziwię czemu tak wcześnie. Pewnie wynika to z mojej naturalności i szczerości. Padło pytanie, ja już byłem przekonany o tym, że tak właśnie chcę postąpić, i stąd ta deklaracja. Po raz pierwszy wystąpiłem na forum publicznym na sesji gminnej, w marcu 2016 roku. Wówczas mówiłem tylko i wyłącznie jako mieszkaniec. Przedstawiłem kilka swoich propozycji, które w moim odczuciu powinny zostać zrealizowane jak najszybciej. Od tamtego czasu moja aktywność stale rosła, nawet na Facebooku pojawił się mój profil Krzysztof Iwulski – samorządowiec, polityk (obecnie Krzysztof Iwulski publicznie – wyjaśnia red.), gdzie publikowałem swoje komentarze i promowałem swoje pomysły. Moja działalność spotkała się z przychylnością, i kilka z moich postulatów nawet doczekało się realizacji, chociażby gminne stypendium dla najzdolniejszych uczniów. Gdy po raz pierwszy zabrałem głos na sesji, już wówczas komentowano, że zaczynam kampanię wyborczą, ale ja wówczas nawet jeszcze nie myślałem o kandydowaniu, po prostu widziałem pewne braki i chciałem, by radni zwrócili na nie uwagę. Z czasem jednak faktycznie zacząłem myśleć o kandydowaniu poważnie. Mam doświadczenie, wiedzę, dobre chęci... Uznałem, że chcę dać mieszkańcom możliwość głosowania na moją osobę. A gdy decyzja w mojej głowie już zapadła, to uczciwość nakazuje, by być szczerym i, gdy ktoś pyta odpowiadać „tak”.

- Z kim Pan pójdzie do wyborów? Czy zabiega Pan o poparcie jakieś partii?

- To dla mnie ciężki temat, nad którym wciąż pracuję.  Rozumiem, że polityka jest potrzebna, ale – w moim odczuciu, tylko na wyższych szczeblach. Tu, gdzie ludzi zna się indywidualnie, nie powinno się głosować na szyldy. Na szczeblu gminy polityczne boje są bardzo niewskazane, bo mogą rodzić nietrafione postulaty czy decyzje. Działania wynikające z interesu partyjnego niekoniecznie pasują do naszych lokalnych warunków. Tu potrzebni są ludzie, którzy nie tylko pracują dla dobra gminy, ale też potrafią się porozumiewać z władzami na wyższych szczeblach pod każdym szyldem. Utożsamianie się z jakąś partią może przekreślać możliwości gminy w pozyskiwaniu środków. Ja zmierzam kandydować z własnego komitetu, ale chciałbym z członkami wiodących na naszym terenie partii wypracować jakiś konsensus, a nawet nawiązać współpracę. Wiem, to trudne, tym bardziej że zanosi się na wielką ogólnopaństwową bitwę, bitwę powiatową, a nawet gminną. Ja nie chcę bitew, stąd moja decyzja o starcie z niezależnego komitetu. Nie chcę się opowiadać po żadnej ze stron, ale chciałbym utrzymywać z każdą ze stron pozytywną relację. Mam nadzieję, że to mi się uda.

- Może Pan liczyć na poparcie elektoratu którejś z wiodących na naszym terenie partii?

- Zabiegam o poparcie wszystkich partii, zarówno PSL jak i PiS.  I najpiękniej byłoby gdybym miał poparcie obydwu.

- A jeśli zdarzy się, że pójdzie Pan do wyborów np. z poparciem tylko PSL, to jak to wpłynie na Pana późniejszą działalność?

- Będę otwarty na współpracę, ale jednocześnie będę wierny swoim pomysłom. Moim zamiarem jest program dobry dla gminy, który nie będzie wiązał losów i powodzenia gminy z współpracą z jedną partią w kontrze z drugą. Taki układ, uważam, byłby dla nas tylko szkodliwy.

- Proszę mi wypunktować najpilniejsze potrzeby gminy. W Pana odczuciu priorytetem są inwestycje, kultura, a może jakieś sprawy społeczne?  

- Z niepokojem obserwuję, że nasze społeczeństwo staje się coraz bardziej podzielone. Zapominamy, że wszyscy wygramy wspólnie walcząc dla dobra wszystkich. Inaczej będziemy tylko tracić kolejne szanse. Ważna w tym jest rola wójta, który powinien być wójtem wszystkich mieszkańców, niezależnie od tego kto na niego głosował, i kto go popierał. Wybory to święto demokracji, każdy powinien głosować zgodnie ze swoimi przekonaniami i sumieniem, a człowiek – który został wybrany powinien być wójtem wszystkich, a nawet bardziej starać się w stosunku do tych, którzy mieli do niego jakieś uprzedzania.

- Dziękuję za rozmowę.

Aplikacja eprzasnysz.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    irmina - niezalogowany 2018-07-25 18:23:38

    Fałsz z oblicz bije

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    J-c - niezalogowany 2018-07-23 08:09:11

    Ładnie mówi przed wyborami... a potem zrobi jak będzie chciał... a czy akurat on się nadaje na Wójta- myslę że nie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lipa - niezalogowany 2018-07-23 08:07:29

    mam nadzieje że nie wygra wyborów bo to człowiek nie godny zaufania, fałszywy, żerujący na innych. Co w życiu osiągnął?? Był przez chwilę dyrektorem oświaty,,, to jeździł ze swoją popleczniczką EB po delegacjach... nic nie robił, Więc temu panu podziękujemy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama