Reklama

Kryzys systemu partyjnego

06/10/2008 13:48
Coraz szersze jest przekonanie, iż obecny system partyjny  nie odpowiada wyzwaniom Polski XXI wieku. Partie polityczne koncentrują się wyłącznie na bezwzględnej walce pomiędzy sobą. W sporach partyjnych, coraz mniej jest troski o przyszłość Polski, coraz więcej dyskredytacji konkurencji. Jeśli prześledzimy wszystkie spory pomiędzy dominującymi partiami np od okresu  to po odrzuceniu zewnętrznego stafarzu zobaczymy, że są to właściwie spory o nic. Polityków podniecają sprawy trzecio, czy czwartorzędne, o o sprawach zasadniczych mamy głuche milczenie, które tak naprawdę skrywa największą ich tajemnice, iż się wcale nie różnią. Tak było z debatą , a właściwie jej brakiem na temat konsekwencji Traktatu Lizbońskiego. Żadna z dominujących partii nie podniosła nawet w najmniejszym zakresie kwestii konsekwencji tego traktatu dla miejsca Polski w Unii Europejskiej czy jej ideowego kształtu i jej skutków dla naszej suwerenności, tożsamości, kultury czy interesów.  W ramach układu z Juraty, obie partie starannie unikały podniesienia spraw, które ten traktat niesie dla Polski, choćby takich, jak radykalne obniżenie pozycji naszego kraju w strukturach unijnych. Nie ma też publicznej debaty na temat niszczących naszą gospodarkę skutków unijnej polityki energetycznej. obie dominujące partie są bowiem odpowiedzialne za akceptacje tej polityki. Zamiast publicznej debaty mamy histeryczne kłótnie o fax wysłany do prezydenta przez szefa MSZ, czy kłótnia o remont Krakowskiego Przedmieścia itp. W sprawach, których już się nie da zamieść pod dywan , jak np.  w sprawie służby zdrowia, Platforma reprezentuje dziś poglądy, jakie jeszcze  kilkanaście miesięcy temu wygłaszał PIS, a PiS prezentuje poglądy Platformy z poprzedniego okresu.  To wyraźnie pokazuje, że nie chodzi o rozwiązanie problemu , a jedynie o „przyłożenie” przeciwnikowi politycznemu.

Ten brak rzeczywistej debaty publicznej, zwłaszcza brak debaty nad koncepcją rozwoju narodowego ma swoje źródło w dominującym modelu partii politycznej. Obecne dominujące partie są zorganizowane na sposób ”wojskowy”, są swego rodzaju armiami manewrowymi, sprężyście dowodzonymi przez partyjnych wodzów. Ale ten model partii jest stworzony, jak każda armia jedynie do walki.  To w dominacji tego modelu należy szukać przyczyn ciągłych walk, przepychanek i potyczek. Ale choć polityka nie może być wolna od sporu, to obecne spory nie mają merytorycznego charakteru, a są właściwie sporami o nic.  Nie ma w nich żadnej rywalizacji pomiędzy odmiennymi wizjami rozwoju Polski, czy pomiędzy różnymi wizjami naszego kraju we współczesnym świecie .Zaś to co nazywa się „programem” wyborczym, to zbiór haseł do okładania przeciwnika,  A nie społeczne zobowiązania. To bardzo dobrze widać po sztandarowych hasłach wyborczych, jak np. budowa 3mil. Mieszkań, czy hasła polityki prorodzinnej PISu i głosowanie tej partii przeciwko poprawce o dużej uldze podatkowej na dzieci, czy storpedowanie projektu o wydłużeniu urlopów macierzyńskich. Podobnie i PO i jej program gospodarczy. Jedyna rzeczywista różnica to różnica stylu . Agresji PISu, Platforma przeciwstawiła „politykę Miłości. Ale choć styl jest ważny i w życiu, i w polityce, to jednak nie zastąpi  merytorycznej koncepcji odpowiedzi na najważniejsze wyzwania i zagrożenia przed którymi stoi nasz kraj.

Partia walcząca, budująca swoją tożsamość  na odróżnieniu od przeciwnika nie ma nie tylko czasu, ale nawet wewnętrznej potrzeby na debatę i refleksję, na przemyślenie zasadniczych problemów kraju, nie ma czasu na dostrzeżenie zmieniającej się rzeczywistości. . Jej zasadniczym zmartwieniem jest , jak zmobilizować jak najszerzej opinii publicznej w toczone przez siebie spory. Ale do opinii publicznej powoli dociera prawda, że te spory są wewnętrznie puste, że są sporami  właściwie o nic, że pozorują tyko debatę, a na rozwiązywanie społecznych problemów po prostu brakuje czasu. Ten bezsens i bezproduktywność partyjnych sporów to jedna z przyczyn społecznej obojętność na losy kraju .Partie te  chcą przekonać opinię publiczną , że prawdziwy sens polityki tkwi w ich kłótniach. I wielu daje się nabrać i emocjonalnie zaangażować po jednej czy drugiej stronie sporu o nic. Ale prawdziwa polityka z tymi kłótniami niewiele ma wspólnego. Wbrew powszechnej opinii o polityce, jako kłótni o władzę, rzeczywistym sensem polityki jest nie przede wszystkim walka o władzę, ale walka o własną wizję rozwoju narodowego i przekonywanie do niej opinii publicznej. Do takiego modelu polityki „wojskowy” model partii jest całkowicie bezużyteczny. Bo partia polityczna, to nie przede wszystkim, organizacją dążąca do zdobycia władzy. Zdobycie władzy jest ważne  o tyle, o ile posiada się odpowiadający wyzwaniom narodowym scenariusz działań. Scenariusz wynikający z głęboko w  kulturowej tradycji osadzoną wizję rozwoju Polski we współczesnym świecie, jej rolę i misjię wynikającą programu budowy narodowego potencjału. Dopiero wtedy walka o władzę , a właściwie o realizację tego scenariusza ma sens. W przeciwnym razie mamy do czynienia z politykierstwem. I obecnie istniejące partie są właściwie partiami nie politycznymi, a politykierskimi.

W wojskowym modelu partii nie ma miejsca na dyskusje, na wymianę myśli, na refleksję. A tymczasem zarówno Polska, jak i świat stale się zmieniają. Powstają nowe wyzwania, nowe szanse i nowe zagrożenia. To wszystko wymaga przemyślenia i znalezienia adekwatnych odpowiedzi.  W tym modelu partyjnym nie myśli się, a tylko wykonuje rozkazy. Nie mówiąc już o czytaniu książek. Nic też dziwnego, że polscy politycy często nie rozumieją mechanizmów  współczesnego świata, czy nawet Unii Europejskiej, a nawet współczesnej Polski. I Obecnie żyjemy w czasach dynamicznie zmieniających się nie tylko sytuacji, ale samych paradygmatów polityki Wymaga to przemyślenia , a nie buńczucznego pokrzykiwania. Rezultatem tych pokrzykiwań  są nie tylko obniżenie naszego prestiżu w świecie, ale i  różne porażki zarówno na arenie międzynarodowej, gdzie nie rozumiemy mechanizmów współczesnej polityki, jak i w kraju, gdzie nie potrafimy rozwiązać podstawowych problemów, choćby budowy autostrad.Nie  mówiąc już o niedostrzeganiu największego zagrożenia przyszłości naszego narodu, jakim jest kryzys demograficzny.

Współczesne partie wyrugowały myślenie i debatę publiczną na rzecz wykonywania rozkazów i wzajemnej walki. Nawet niektóre wydawnictwa wykluczyły ze swych łamów dyskusję polityków, choć w każdej dojrzałej kulturze politycznej są one trzonem publicznej dyskusji. . Warunkiem  koniecznym uzdrowienia polskiej polityki jest przebudowa systemu partyjnego. Partia polityczna nie może być wojskiem, nie można przecież myśleć na rozkaz. Partia polityczna to przede wszystkim propozycja przywództwa narodowego A pierwszym warunkiem przywództwa jest rozumienie rzeczywistości. . Dlatego wolność debaty i refleksji w partiach to fundamentalny warunek nie tylko wyjścia z logiki walki, ale przede wszystkim zrozumienia rzeczywistości i znalezienia odpowiedzi na jej wyzwania. Nie będzie wolności refleksji, bez przywrócenia wagi i powagi poglądom politycznym i samej polityce. Nic tak bowiem nie obniża powagi polityki, jak bezmyślne kłótnie. Dzisiejszy model partii  ruguje poglądy z życia partii. W tym militarnym modelu, poglądy polityczne są z założenia czymś podejrzanym. Lojalność wobec nich może bowiem być w przeszkodą w kolejnych zwrotach i manewrach politykierskich bossów partyjnych. Dla nich bowiem największą cnotą  jest brak poglądów i bezwarunkowe posłuszeństwo. Ale taki model partii produkuje jedynie sierżantów i lokai. A sierżanci czy lokaje z natury rzeczy  nie są w stanie wypełniać narodowego przywództwa. Taki model partii jest nie tylko całkowicie anachroniczny, jest on całkowicie bezużyteczny.

Przywrócenie rangi poglądom  w polityce wymaga zmiany systemu wyborczego, którego konsekwencją jest obecny system. System wyborów proporcjonalnych sprzyja bowiem „militarnej” strukturze partii. Oddaje bowiem  bossom partyjnym władze nad składem i kolejnością list wyborczych. To ta władza rodzi oportunizm partyjnych polityków i ich demoralizuje. Nawet doświadczenie ostatniego okresu pokazuje, że nie poglądy, ale zwykły oportunizm decyduje o fundamentalnych dla Polski wyborach. Okręgi wielomandatowe prowadzą do centralizacji partii i pozbawiają posłów podmiotowości. Głosuje się bowiem przede wszystkim na listę, a dopiero później na osoby.Takie okręgi  poprzez centalizację partii budują mechanizm logiki walki, a nie  prowadzą do wspólnego szukania optymalnych rozwiązań ustrojowych czy politycznych. Wprowadzenie okręgów jednomandatowych zmieniłoby w sposób zasadniczy funkcjonowanie partii. Przywódcy partyjni nie mieliby już takiej władzy wyznaczania składu i kolejności list. W okręgach jednomandatowych kandydatem może być tylko ten, kto jest w stanie pozyskać większość w danym okręgu. , a nie totumfacki bossa.  To odrodziłoby zarówno odwagę cywilną wśród posłów, jak i rangę poglądów w partii i w  polityce. .Bowiem , bez odrodzenia ruchu intelektualnego nie ma szans by nasz kraj mógł sprostać wyzwaniom przed którymi stoi. W nowym modelu partii opartym na okręgach jednomandatowych, przywództwo partyjne sprawowałoby swą władzę nie poprzez rozkazy, ale poprzez propozycje własnej wizji narodowej polityki. W ten sposób odrodziłby się prawdziwy etos republikański i cnoty obywatelskie. Bez zmiany modelu partii politycznych, trudno bowiem propagować zachowania obywatelskie w społeczeństwie, skoro przywódcy partyjni i ich działacze są żywym zaprzeczeniem tych cnót.  Taki obywatelski model partii jest największym zagrożeniem dla partyjnych sierżantów i lokai. Zasiadających obecnie na parlamentarnych ławach. Zmiana prawa wyborczego byłaby dla nich swoistym wyrokiem politycznej śmierci.  Dlatego jest tak silny sprzeciw wobec tego typu zmian. Suwerenem z powrotem stałby się naród, a nie partyjny watażka. To lęk przed narodem wywołuje tak zdecydowany opór przed zmianami systemu wyborczego.

Wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych, wraz ze uobywatelnieniem finansowania partii (1%przekazywany na partie przez podatników) stwarzałby mechanizm ,który, choć nie automatycznie, to jednak stopniowo doprowadziłby do zasadniczej zmiany polskiej polityki. . Przywróciłby sens demokracji przedstawicielskiej, której zagraża partiokracja.. Przywróciłby rangę intelektualnym poszukiwaniom optymalnych rozwiązań politycznych i rangę poglądom w kształtowaniu opinii publicznej. Wreszcie prowadziłby do odrodzenia cnót republikańskich w polskim życiu. Zmiana systemu wyborczego to warunek wyprowadzenia polskiej polityki z zaułka jałowych kłótni i przywróciłby  obywatelski sens troski o przyszłość naszego narodu. Zmiany prawa wyborczego, to warunek konieczny nie tylko uzdrowienia polskiej polityki, to warunek, by Polska mogła bardziej skutecznie walczyć o zajęcie  jej należytego miejsca we wspólnocie  narodów.


Marian Piłka

Aplikacja eprzasnysz.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    JyvA8Nvx8BXz - niezalogowany 2016-11-29 01:52:28

      degrees online educational leadership   business schools online best   classes online osha   classroom learning distance

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    8Y22Wnag7 - niezalogowany 2016-11-22 09:26:29

      günstigste risikolebensversicherung für frauen   http://lebensversicher ungkaufenprivat.info/fondsgebundene-lebe nsversicherung-jetzt-kündigen.html   ibm kreditbank deutschland   http://kraftfahrzeugve rsicherung.pw/unfall-kfz-versicherung-fi nden.html   was ist eine gebündelte versicherung

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    hDBGw3ELd - niezalogowany 2016-11-17 13:27:04

      free auto insurance quotes Duluth GA   best auto insurance in Roanoke VA   affordable auto insurance Miami FL   us agency car insurance Beckley WV

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama