Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piesekwaldka :) święte słowa Twoje...ale o to chodzi w polityce. (ranczo i wójt...identolo) hehe
Waldek T. to ciekawa postać. Ciekawie też „werbuje” i dziś sobie współpracowników(informatorów). Gra wszystkim na nosie a wy wszyscy jesteście za głupi żeby go rozpracować, mocujcie się dalej, powodzenia
Patrząc na miny naszego "pierwszego" w mediach to mógł on być "to; a nie "tw" - tajny obciachowiec :D S*ający kot na pustyni! Hehehe!
Dokładnie tak. To samo się dzieje dziś. Wystarczy postawić flaszkę odpowiedniemu funkcjonariuszowi a opowie o lewych informatorach, notatkach z sufitu itd. Zmienił się tylko ustrój, a nie sposoby i formy tzw. wywiadu.
Click i przykro: proszę was zamilczcie. Wojsko i służby wojskowe to zupełnie inna para butów. Nie ma miejsca na przypadki. A sprawie spróbują ukręcić łeb.
Ludzie skad wy jesteście z Marsa? Wiem od osoby, która w latach 80-tych "prowadziła i werbowała" informatorów w milicji jak to wyglądało. Częśc informatorow nawet nie wiedziało, że są nimi, po prostu każdy milicjant MUSIAŁ miec informatorów i miał. Pisał notatki ze spotkań, których faktycznie nie było. Wypłacał pieniądze, a faktycznie brał do kieszeni. Nie bronie tu nikogo ale obudźcie się. Nie można niczego brac na 100 % trzeba podchodzić do tego spokojnie. Druga sprawa, o ile sie nie mylę, mimo podlegania jednostki w przasnyszu pod II zarząd zajmowała się tylko tym co się działo za granicami a nie wewnatrz, wiec o co ten dym?
Czyżby tu chodziło o jak najszybsze zapełnienie ewentualnej pustki na stanowisku burmistrza?
A dwaj radni poprzedniej kadencji byli żołnierze w swoich oświadczeniach wpisali prawdę gdzie służyli oni wiedzieli , a ich dowódca nie wiedział. Straszny tłuk, jednak to prawda im wyżej tym głupiej.
Pamiętamy, że współpraca ze służbą bezpieczeństwa, dziś może być poczytana za zaszczyt. Wszyscy oficerowie w tamtych czasach chcąc awansować, i ewentualnie bronić kraju musieli w taki lub inny sposób ” markować” współpracę z różnymi służbami. Należy pamiętać że w okresie żelaznej kurtyny, polska była przeznaczona przez dzisiejsze Nato, to tzw. likwidacji, w szczególności celów żywych, nie wykluczając ludności cywilnej, przy użyciu broni nuklearnej. W przetrwaniu naszego kraju bardzo decydującą rolę odegrały, właśnie tajne służby m.in. SW.
Pies mu mordę lizał heheheehe
DOBRZE O TYM WIEDZIAŁ KONFIDENT JEDEN DLACZEGO TEGO NIE PODAŁ W WYBORACH BO SIĘ BAŁ I WIEDZIAŁ O TYM POWINNI GO WYWALIC Z POSADKI CWANIAK RAZEM Z TA BANDĄ RADNYCH CO MU TAKA PĘSJE DALI WSTYD NA CAŁĄ POLSKE DRUGI PO WARSZAWIE KUR..A
Błąd że Burmistrz nie uznał jednoski za służbę bezpieczeństwa.Można było się pomylić
Mój Boże. Przecież ten sąd nie ma zupełnie rozeznania w specyfice działalności tajnych słuzb, albo udaje że go ma. Generalnie bardzo rzadko się zdarzalo, aby tajni współpracownicy osobiście pisali swoje donosy, to wyjatkowa okoliczność, która występuje w przyrodzie, ale rzadziej niż białe słonie. Więc opieranie na tym uzasadnienia graniczy z kpiną z rzeczywistości. No a oświadczenie wspołpracy (trzeba było dodać w uzasadnieniu) Wt podpisał po pijaku, bo to wszystko cuchnie na odległość. Znaleźlismy się w oparach absurdu, jakby to określił Julian Tuwim. Sprawie ukręca się po prostu przysłowiowy łeb, ale nie od razu, bo by źle wyglądało.
Piesekwaldka :) święte słowa Twoje...ale o to chodzi w polityce. (ranczo i wójt...identolo) hehe
Waldek T. to ciekawa postać. Ciekawie też „werbuje” i dziś sobie współpracowników(informatorów). Gra wszystkim na nosie a wy wszyscy jesteście za głupi żeby go rozpracować, mocujcie się dalej, powodzenia
Patrząc na miny naszego "pierwszego" w mediach to mógł on być "to; a nie "tw" - tajny obciachowiec :D S*ający kot na pustyni! Hehehe!