Reklama

Inwestorzy do tej pory omijali nasz powiat, jak będzie po zmianie rządu?

15/12/2015 20:35

Powiat przasnyski pozyskał tereny po byłym lądowisku wojskowym w Sierakowie dopiero za rządów PiS, gdy wojewodą mazowieckim był Jacek Sasin. Na części tego terenu utworzono specjalną strefę ekonomiczną. Niestety przez kolejne lata ministerstwo gospodarki nie zachęciło skutecznie żadnego inwestora by przyszedł do naszego powiatu. Za to Starostwo Powiatowe głosiło, że przyjdzie do nas „miliardowy” inwestor. Rok temu, tuż przed wyborami samorządowymi była już mowa o bogatszym, bo „dwumiliardowym” inwestorze. Inwestorzy pojawiali się jednak wszędzie w Polsce, tylko nie w naszym powiecie. W innych częściach Polski, inwestorzy z dumą ogłaszali, że chcą inwestować w danym terenie, a u nas królował „tajemniczy” inwestor bez nazwy, który jednak chciał rozgłosu w lokalnych mediach. Czy zmiana ekipy rządowej może jakoś pomóc w pozyskaniu inwestora do Chorzel lub Przasnysza?


Czyli jak u nas jest: źle czy dobrze?
Czy jest u nas dobrze czy źle widać chociażby po statystykach. Są statystyki dotyczące wydatków powiatu na infrastrukturę w przeliczeniu na mieszkańca. Wypadamy w nich świetnie, a nasz powiat jest liderem w kraju. Czasopismo „Wspólnota” nagradza za to nasz samorząd corocznie statuetką „Kazimierza Wielkiego”.
Tygodnik Newsweek ocenił 380 powiatów w Polsce. Na podstawie statystyk Głównego Urzędu Statystycznego sprawdzono gdzie żyje się najlepiej, a w których powiatach najgorzej. Pod uwagę brano statystyki podające: poziom bezrobocia, wysokość średniej płacy, procent populacji pobierającej zasiłki socjalne powierzchnię użytkową mieszkania na osobę, przestępstwa na 1000 mieszkańców, odsetek dzieci objętych edukacją przedszkolną, procent populacji legitymujący się wyższym wykształceniem i frekwencję wyborczą. W tych statystykach zajęliśmy 225 miejsce w Polsce, a szczegóły można znaleźć tutaj: http://static.newsweek.pl/2014/11/14/635515582407840000.pdf
Najbardziej jednak smutną statystyką jest liczba mieszkańców, która znacznie się zmniejszyła odkąd powstał powiat przasnyski. Tysiące osób wyjechało z naszego powiatu za pracą do innych miast lub poza granice Polski. To chyba najdobitniej świadczy o potrzebie pojawienia się u nas inwestorów, którzy daliby ludziom pracę.


Inwestorzy nas omijają czy „walą” drzwiami i oknami?
Starosta Szczepankowski twierdzi, że nie ma tygodnia by inwestorzy nie zgłaszali się do nas z chęcią rozwinięcia biznesu w Przasnyszu i okolicach.
Na ostatniej sesji Rady Powiatu zawrzało z tego powodu. Radny Krzysztof Bieńkowski wypominał bowiem staroście Zenonowi Szczepankowskiemu, że od lat nie przyszedł na nasze strefy gospodarcze poważny inwestor. Radny PiS przypomniał, że to właśnie PSL, który rządzi w samorządzie powiatowym miał swojego wysokiego przedstawiciela w rządzie – wicepremiera i ministra gospodarki, który mógł wskazać inwestorom powiat przasnyski jako dobre miejsce do inwestycji.
Szczepankowski odpowiedział, że już przedszkolacy wiedzą, że to nie rząd buduje fabryki. Bieńkowski ponownie zabrał głos i wytłumaczył, że oczywiście nie chodzi o budowanie przez rząd, ale wspieranie starań samorządu i wskazywanie naszego powiatu inwestorom.
Najbardziej radnych PSLu zdenerwowały jednak przywołane przez Bieńkowskiego przykłady, że inwestorzy w Polsce są i pojawiają się w wielu miejscach. - W ostatnich latach w samej Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, do której należą też tereny przasnyskie, pojawiło się kilkudziesięciu inwestorów, a u nas w tym względzie była „czarna dziura” - porównywał Bieńkowski.
Postanowiliśmy zajrzeć do statystyk. W Polsce istnieje kilkanaście stref ekonomicznych, z których każda ma kilkanaście podstref. Przasnysz włączono jako podstrefę Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. W strefie tej ulokowało się już ponad 120 różnych firm – link: http://www.tsse.arp.pl/__data/assets/pdf_file/0003/48909/lista-firm.pdf
Odkąd istnieje przasnyska podstrefa do Tarnobrzejskiej strefy zgłosiło się kilkudziesięciu inwestorów. I tak na przykład w roku 2011 pojawiło się ich czternastu, w 2012 roku – również czternastu, podobnie było w 2013 roku, a w 2014 roku na różne tereny w podstrefach Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej zdecydowało się aż 39 inwestorów (link:  http://www.tsse.arp.pl/o-strefie/historia ). Niestety żaden z nich nie wybrał naszych terenów. Wygląda więc, że faktycznie inwestorzy nas omijają.

Czy jest szansa na zmianę?
Wydaje się, że bez jakiegoś znaczącego przełomu dalej będziemy tylko rozmawiać o możliwościach pozyskania inwestora, o pozyskiwaniu kolejnych terenów pod budowę stref, a inwestora się nie doczekamy. Pozostaje mieć jednak nadzieję, że nowy rząd, który przyszedł z zamiarem wspierania rozwoju również w Polsce wschodniej i na terenach mniej zurbanizowanych zauważy wreszcie nasz powiat i szepnie o nas dobre słowo inwestorom krajowym i zagranicznym. Tego chciałby chyba każdy z naszego powiatu i to bez względu na preferencje polityczne.

Ż.P.

  

Aplikacja eprzasnysz.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Sasza - niezalogowany 2015-12-19 20:33:06

    Jaki jest sens inwestowania w sasiedztwie strategicznej jednostki wojskowej w dobie narajastajacego napiecia w swiecie? Oczywistym jest ze w razie konfliktu Przasnysz i okolice znikna z powierzchni w pierwszych minutach jego trwania.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    KAROL - niezalogowany 2015-12-18 18:05:25

    Jeszcze prosimy o zestawienie ile milionów już wpompowano w podstrefy i powiązaną infrastrukturę. Przydała by się też informacja ile z tych inwestycji jest w użytkowaniu bo na przykład "różowe słupy" wyglądają jak by nie były nigdzie podłączone. Jak już piszę z prośbą o informację to przy okazji jeszcze jedno. Jak nasz region jest przygotowany do wykorzystania infrastruktury szkieletowej projektu "internet dla Mazowsza"? Piękne reklamy lecą w TV "przyłącz się do nas" ale żaden użytkownik nie może się przyłączyć bez pośrednictwa ISP. Czy to będą światłowody donikąd? Kiedy "chwalę się" ludziom z Polski jaki u nas jest dostępny internet pytają czy mieszkam na afrykańskiej pustyni. Tak zwana "Ściana wschodnia" dawno przegoniła pod tym względem miasto 90 km od stolicy. Z tego co czytałem w tym temacie władze potrafią tylko blokować rozwój.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Badura Menel - niezalogowany 2015-12-17 09:01:44

    zobaczycie ze szybciej w Chorzelach cos pobudują na strefie niz u nas,

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama