Reklama

Forum Samorządowe się prezentuje i przekonuje wyborców

13/11/2010 10:50

- Naszym zdaniem istnieje zapotrzebowanie na nowy ruch na scenie samorządowej. Wielu bowiem oczekuje, że pojawią się ludzie mówiący prawdę wprost – mówił podczas spotkania wyborczego Forum Samorządowego Krzysztof Bieńkowski, który startuje w wyborach na burmistrza właśnie z ramienia tego komitetu.
Spotkanie odbyło się 11 listopada o osiemnastej, w Klubie Otwartego Umysłu. Wysoka liczba mieszkańców, którzy przybyli tego wieczoru na spotkanie, sugerowała, że będzie ciekawie.
- Chcemy zaproponować podejście, w którym otwarci będziemy na słowa krytyki. Nie chcemy być w samorządzie sami dla siebie. Nie zamierzamy robić tego, co sobie wymyśliliśmy, ale spełniać potrzeby mieszkańców – deklarował Bieńkowski. Przedstawiamy szczegółową relację ze spotkania.



Krzysztof Bieńkowski
przedstawia programPo złożeniu deklaracji i podziękowaniu członkom FS, Krzysztof Bieńkowski przedstawił swój program wyborczy. Składa się on z wielu punktów, takich jak wspieranie spółdzielni pracy, obsługa przedsiębiorcy i inwestora, podatki i opłaty, nowe firmy, tereny inwestycyjne, przyjazna administracja, Miejski Dom Kultury po nowemu, polityka społeczna, dobra szkoła, parki i place zabaw, prace nad rzeką i rewitalizacja basenu na Zawodziu, kryty basen, sport to zdrowie, bezpieczeństwo, turystyczny Przasnysz – czy to możliwe, Przaśnik naszą szansą, wioska Przaśnika, czy system informacji miejskiej.

Mowa była między innymi o biurze obsługi inwestora, które miałoby powstać. Przedsięwzięcie zakłada pomoc firmom małym i dużym – włączając w to finanse. A o Specjalnej Strefie Ekonomicznej Bieńkowski mówił tak:
- Słyszałem głosy, między innymi ze strony obecnie rządzących, że SSE może zaszkodzić Przasnyszowi. Moim zdaniem należy się cieszyć, że mieszkańcy znajdą tam pracę, a nie smucić, że zyski nie wpłyną do budżetu miasta, tylko do gminy - tłumaczył.

Kandydat przyznał, że w trakcie mijającej kadencji zmodernizowanych zostało wiele dróg i chodników. Miał jednak obiekcje co do sposobu ich wykonywania.
- Moim zdaniem z mieszkańcami należy rozmawiać. Odnosiłem czasem wrażenie, że obecna władza traktuje mieszkańców jak kogoś, kto chce pokrzyżować jej inwestycyjne plany. Tymczasem drogi budujemy właśnie dla mieszkańców i to oni powinni mieć decydujące zdanie. Należy po prostu zasięgać ich opinii i się nią kierować – mówił Bieńkowski.

Mowa była także o inkubatorze przedsiębiorczości.
- Miasta kwitły, gdy kwitł w nich handel, usługi i przemysł – jest to niezaprzeczalna, historyczna reguła. Dzięki inkubatorom przedsiębiorczości młodym firmom będzie łatwiej. Wiadomo przecież, że nie od razu da się zarabiać. Po pewnym czasie nasze miasto bardzo na tym zyska. Nie tylko w kwestii zatrudnienia, ale i wpływów do budżetu – tłumaczył kandydat.
Przedstawił też pomysły na rewitalizację Miejskiego Domu Kultury, współpracę samorządów z prywatnymi firmami (także w kwestii miejskich inwestycji), plan promocji turystycznych walorów Przasnysza (oferty kierowane do warszawiaków), czy centrum usług wspólnych.


Bartosz RadomskiZmiany w powiecie
Forum Samorządowe to także kandydaci do rady powiatu. O propozycjach zmian w działaniach starostwa opowiedział Bartosz Radomski, członek FS i student prawa.
- Wiedza równa się władza. To hasło bardzo nam przyświeca. Kto bowiem posiada wiedzę, może zostać liderem i osiągnąć sukces. To bardzo ważne w kategoriach przedsiębiorczości. Jednak dużo obecnie mówi się o "magistrach bez pracy". Chcemy rozwiązać ten problem. Jak? Zawodu uczyć już na etapie szkoły średniej, jednak nie tak, jak miało to miejsce dotychczas. Planujemy dać młodym ludziom świetny fach już w młodym wieku, nie odbierając jednocześnie szansy na dalsze kształcenie – mówił Radomski – Proponujemy też pozyskiwanie prawdziwej wiedzy o przedsiębiorczości już w młodym wieku. Tak, by każdy wiedział, jak wykorzystać swoją profesję i zarabiać – dodał młody kandydat.
Przytoczył też pomysły, dzięki którym można zaoszczędzić publiczne pieniądze. Zadeklarował, że Forum Samorządowe będzie aktywnie poszukiwać inwestorów zagranicznych i polskich, by korzystali z przasnyskiej strefy gospodarczej. Planuje też powziąć zdecydowane kroki w sprawie Centrum Sportów Zimowych – Radomski podkreślił, że jest to najważniejsza inwestycja powiatu w nadchodzących latach. Znalazłaby także odzwierciedlenie w aspekcie turystycznym.
- Mamy paintball, lotnisko, ścieżki rowerowe, dużo zabytków. Gdy powstanie Centrum Sportów Zimowych, nasz powiat stanie się – oczywiście przy odpowiedniej promocji – celem weekendowych wypadów mieszkańców Warszawy. Tam żyją miliony spracowanych ludzi, którzy bardzo pragną odpocząć w spokoju, gdy mają wolne – tłumaczył.


Tak pytali kandydatów
Gdy prezentacja dobiegła końca, Bartosz Radomski wytłumaczył przybyłym, jak głosować. A później przyszedł czas na pytania od mieszkańców, czyli najciekawszą część spotkania. Jako pierwszy odezwał się Bartosz Ulatowski.
- Gdy młodzi wyjeżdżają z Przasnysza na studia, najczęściej okazuje się to wyjazdem na zawsze. Bo – mówiąc prawdę – nie mają po co wracać do naszego miasta. Jestem studentem na czwartym roku, niebawem przyjdzie mi do wyboru, gdzie mam znaleźć pracę. Czy zapewnicie mi państwo w Przasnyszu warunki równie dobre, jak w dużym mieście? Czy potraficie przekonać młodego człowieka, by tu został?
Odpowiedział mu Krzysztof Bieńkowski.
- Po czterech latach nie ja będę pana przekonywał, lecz rynek pracy. Obfitość miejsc pracy. Jeśli chodzi o studia prawnicze, ten zawód się przyda - do obsługi powstających i rozwijających się przedsiębiorstw. Chcielibyśmy wprowadzić specjalne ulgi dla firm zatrudniających nowych pracowników. Chodzi o to, by zatrudnianie nie odbywało się po znajomości, a wiemy, jak bardzo daje to o sobie znać teraz. Chciałbym wziąć przykład z Mławy, gdzie w pewnym momencie, po uruchomieniu specjalnej strefy ekonomicznej i sprowadzeniu LG, zabrakło rąk do pracy – wypowiedział się Krzysztof Bieńkowski.

Kolejne pytanie zadał Mariusz Bondarczuk.
- Program jest bardzo kolorowy, brakuje mi jednak jednej kwestii. Mianowicie, diagnozy sytuacji. Jak wygląda obecna sytuacja finansów, zadłużenia, zobowiązań? Myślę, że powinno się to przedstawić – urzędu nie obejmuje się ot tak, lecz po kimś, istnieje ciągłość. W czym będziecie lepsi od obecnej władzy?
- Tak naprawdę, każdy ma własną diagnozę, każdy wie, z czym jego zdaniem miasto sobie nie radzi – odparł Bieńkowski – To, że w programie nie opisaliśmy sytuacji finansowej, nie oznacza u nas braków w diagnozie. Jeśli chodzi o finanse miasta, to w ostatnich latach było ponad 40 milionów do dyspozycji rocznie, a bieżącym roku 55 mln. zł. Część środków to wydatki sztywne, a obecnie około 33 procent wynoszą wydatki na inwestycje. My chcemy wysłuchać (na przykład na posiedzeniach zarządów osiedli), co bardziej się przyda, a potem takich inwestycji dokonywać. Nie inwestuje się też pieniędzy, których się nie ma, chyba, że w ostateczności.- wspomniał na temat zadłużania miasta Bieńkowski. Czasem odpowiednie wydatki to zwyczajnie kwestia pomysłu – nie wierzę na przykład, że kilkadziesiąt tysięcy złotych, czyli niewielką sumę, dało się wyłożyć na skatepark dopiero w roku wyborczym – dodał.

Pytanie od następnego mieszkańca dotyczyło opłacenia lekarzy sportowych podczas zawodów szkolnych.
Bieńkowski: To wstyd, że dzieci, które dużo osiągnęły w sporcie i chcą pojechać na zawody o wyższym szczeblu, muszą pisać podania do powiatu o 600 złotych na wyjazd bo miasto im takiej kwoty nie zapewniło. Przecież powinniśmy im dziękować, to doskonała promocja dla miasta i powiatu. Zarówno takie wyjazdy, jak i lekarz, to nieduże koszta, które da się pokryć.

Kolejne pytanie dotyczyło MKS Przasnysz.
- Czy planuje pan coś zrobić dla naszego klubu piłkarskiego? Nie jest w łatwej sytuacji – dopytywał młody człowiek.
- Przede wszystkim, z tego co wiem, niektórzy pracują tam za darmo. To niedopuszczalna sytuacja – każdy za swoją pracę powinien dostawać wynagrodzenie. Przy tym, myślałem o utworzeniu kilku szkółek piłkarskich. Mogłyby funkcjonować przy Orlikach. Bo jeden Orlik w Przasnyszu to za mało, jest oblegany, a przecież to tylko trzysta parę tysięcy złotych z kasy miejskiej, a resztę pokrywa dofinansowanie.
Po kolejnym pytaniu dodał, że nie chce się licytować na sumy z obecnym burmistrzem. Dorzucił też, że najważniejszą sprawą jest nagradzanie pracy wkładanej w sportowy klub.


poczęstunek z potraw regionalnychPadło też pytanie o straż miejską. Czy zostanie utworzona?
- To bardzo duże koszta. Wolelibyśmy zainwestować w większą efektywność policji i profilaktykę. Jeśli to by nie pomogło i czulibyśmy się zagrożeni, a nasze poczucie bezpieczeństwa nie byłoby spełnione, to nie wykluczam, że przystąpimy wtedy do konsultacji z mieszkańcami w tej sprawie przedstawiając koszty takiego działania. W zależności od wyniku tych konsultacji powołalibyśmy straż miejską – odparł Krzysztof Bieńkowski.

Na zakończenie spotkania uczestników poczęstowano potrawami regionalnymi, o których wspominano w programie wyborczym.
(GA)

Aplikacja eprzasnysz.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    matek - niezalogowany 2010-11-16 23:26:52

    Trochimiuk zawsze na kogoś psioczył, potem pytał. Niemiłe i nie na miejscu. Bieńkowski za to zawsze (!) wstawał, co nawet zainicjował. Mały gest, a jednak cieszy, widać, że kultury nie zostawił za drzwiami jak niektórzy kontrkandydaci.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Iwona - niezalogowany 2010-11-16 23:06:19

    Ktoś Trochimiuka źle "podszkolił" przed debatą, że ma najpierw atakować przed każdym pytaniem, a dopiero potem je zadać... tracił wiele w ten sposób, bo jako jedyny łamał regulamin. Atak za zwracanie się "per Panie Leszku, Panie Waldemarze" kompletnie niepotrzebny - widać było że nalazł sobie zaczepkę. Poz tym obecny burmistrz ma chamskie maniery, czego nie mógł ukryć. Generalnie debata słaba, ale że należała do Trochimiuka, to mogą powiedzieć tylko ci mniej wrażliwi na grubiaństwo i butę...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    alfred - niezalogowany 2010-11-16 19:44:32

    Trochimiuk to już był burmistrz Przasnysza... Debatę ewidentnie przegrał.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama