Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzieci pojechaly do Ciechanowa owszem tylko nikt nie pisze ze Ciechanow ich nie przyjal i pojechaly dwoma karetkami Przasnyska "S" i Ciechanowska "S" do Szpitala w Warszawie na Niekłańską...
Czy ktoś wie, w jakim stanie są dzieciaczki? Brawa dla ratujacych!!!!!!!!!!!!
Panowie Włodek i Robert - godni podziwu oby wiecej takich ludzi :)
burmistrz powinien tych panów odznaczyć,lub wynagrodzić naprawde to bohaterowie,nie wszystkich było by na to stać chłopaki godni naśladowania BRAVO!!!!!!!!
karl, jeśli tak na to patrząc, to prokurator powinien zająć się 99 procentami dróg w Polsce. Trzeba po prostu jeździć z rozsądkiem, dostosować prędkość do warunków ruchu.
Bohater,postawa godna naśladowania SWOJEGO ZDROWIA!!bohaterzy..całe społeczeństwo -dziękuje,by więcej było takich odważnych..narażających swe własne życie..kosztem swoich rodzin..ułamek sekundy i odwaga-to na pewno wiele..
Który Mileś stracił życie na tej drodze?
Własnie sprawa powinna sie zając prokuratur, bo na tej drodze bardzo często dochodzi do wypadków. Kto ja odebrał? Pobocza sa do niczego, wyspane zwirem, ze nawet rowerem nie mozna jechac bo sie lgnie.
PRZECIEZ to na tej drodze miles stracil zycie w hondzie concerto
bohaterska postawa !!! Panów którzy ratowali dzieciaki z tej biedy jest godna naśladowania :) nie wielu z nas stać by było na taki gest ODWAGI w chwili zagrożenia własnego życia jeszcze raz BRAWO!!!
Wiem,że tym Panom przy wypadku pomagała jeszcze dziewczyna, brała od nich dzieci i pomagała je gasić. Następnie pojechała karetką do szpitala z jednym z tych dzieci.
Wypadki i kolizje się zdarzają, ale spójrzcie na następstwa tego konkretnego wypadku. Samochód najprawdopodobniej zapalił się w wyniku rozszczelnienia instalacji gazowej w wyniku zderzenia. Nie chcę przesądzać o niczym, ale słyszałem, jak to na niektórych stacjach diagnostycznych dokonuje się przeglądu tych instalacji...
Jestem pełna podziwu dla Pana, który uratował dzieci. I nie boję się nazwać Go BOHATEREM. Nie każdy odważyłby się podejść do płonącego auta, które w każdej chwili może wybuchnąć. Swoją drogą ... co jest w tym miejscu, że średnio co 2 miesiące jest wypadek?? I często bardzo groźny, były i smiertelne!!! To przeciez prosty odcinek ... Jeszcze raz wyrazy uznania dla Pana Roberta :))
Tak powinien każdy się zachować jak Ci dwaj mężczyźni bo inaczej ich nie można nazwać. Zachowali się jak na prawdziwych mężczyzn przystało. Brawo jeszcze raz brawo!!! To się nazywa szczęście w nie szczęściu
Cień II "Kierowca sam wybił szybę, sam wyciągnął dwoje dzieci, bo wszyscy inni zwiali. Nawet nie miał komu podać tego pierwszego dzieciaka." Byleś tam że wiesz tak dokładnie? Ja słyszałam (jak i napisane w artykule) że to obaj panowie wyciągali te dzieci... A obserwującym w sumie się nie dziwie, bo nie wiem czy strach pozwolił by mi podejść do płonącego samochodu który zaraz może wybuchnąć...
Kierowca ma na imię ROBERT!!! Kierowca sam wybił szybę, sam wyciągnął dwoje dzieci, bo wszyscy inni zwiali. Nawet nie miał komu podać tego pierwszego dzieciaka. Tacy bohaterzy. Nie ładnie przypisywać innemu nie swoich zasług!!! Medal dla Roberta
do pani z nissana wystarczylo troche wiecej ostroznosci zachowac i zmniejszyc predkosc a postawa tych Panow bohaterska godni nasladowania dobrze ze sa jeszcze tacy ludzie na swiecie a nie tylko bezczynnie obserwujacy gapiowie robiacy sensacje z czyjegos nieszczescia wolne elektrony
Ja słyszałam inną wersję od zainteresowanych. Tak czy inaczej Robert jesteś WIELKI!!! Gratuluję odwagi i opanowania.
Brawo,brawo Strarzacy z OBRĘBA! A może dla tego Pana emerytowanego to medal ,albo skrzynkę wódki lepiej!Z tego co widziałam to wszyscy stali dalej i każdy bał się podejść.Matka krzyczała do kierowcy Audi ,ratuj moje dzieci.I to jego postawa i opanowanie być może oszczędzą cierpień tym dzieciom>I kierowca nazywa się ROBERT nie Artur !
zgadza sie WIELKIE podziekowania dla tych panow
BRAWO PANOWIE. To się nazywa opanowanie i odwaga!
Dzieci pojechaly do Ciechanowa owszem tylko nikt nie pisze ze Ciechanow ich nie przyjal i pojechaly dwoma karetkami Przasnyska "S" i Ciechanowska "S" do Szpitala w Warszawie na Niekłańską...
Czy ktoś wie, w jakim stanie są dzieciaczki? Brawa dla ratujacych!!!!!!!!!!!!
Panowie Włodek i Robert - godni podziwu oby wiecej takich ludzi :)