Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
naczelnik do wymiany
załatwić coś na poczcie w Przasnyszu to horror
jak chodzicie od czasu do czasu na Pocztę, to nie narzekajcie. Ja jestem 4-5 razy w tyg. prawie zawsze stoję w długich kolejkach, najbardziej denerwują mnię oburzeni klienci, którzy mają pretensję do pracowników. To nie oni decydują, czy im się chcę przed okienkiem usiąść czy nie.
zgadzam sie u mas na poczcie niema zadnej organizacij co do okienek ostatno bylam i byly czynne chyba trzy,a jak jest naprawde potrzeba to jest jedno albo "gora"dwa.
wzrost ceny przesyłek - a to ciekawe, może najpierw wzrost jakości usług, u nas na poczcie powinni postwić automat z numerkami, bierzesz numerek, na nim masz orientacyjny czas oczekiwania i możesz skoczyć sobie do parku i posiadzieć w spokoju, a nie w tłumie niezadowolonych Klientów. A jesli już mam coś do kogoś przesłać to wolę zapłacić za kuriera, mam przynajmniej pewność, że dorze w miarę na czas, bo kartka wysłana przed Wielkanocą napewno dotrze na Boże Narodzenie :) Ale i tak kocham naszą Polskę bo tylko u nas wiosna jest taka piękna. Pozdrowienia dla Przasnyszan
Dzisiaj znów na moje nieszczęście miałam po południu sprawę do załatwienia za posrednictwem poczty i oczywiście znowu jedno okienko czynne i ogonek niezadowolonych ludzi.Może statystycznie jedna poczta na 1000 mieszkańców powinna wystarczyć a , że w Przasnyszu są dwie poczty to już pełnia szczęścia,zgoda,1 poczta na tysiąc mieszkańców ale zakładając , że są obsadzone wszystkie okienka.Może lokalna gazeta zapyta się włodaży miejscowej poczty co tam jest grane? Jeżeli nie potrafią obsadzić okienek w newralgicznych dniach w pełnej obsadzie, to może tak jak to jest w dużych miastach po prostu nalezy wprowadzić numerki?Napewno coś trzeba z tym fantem zrobić-PUKAM O ZAINTERESOWANIE SIE PROBLEMEM WŁAdnych ludzi!!!
OKIENKO NIECZYNNE to jest nasza poczta
Może wreszcie podwyzki cen na poczcie pójdą na dodatkowe etaty,żeby uruchomić więcej okienek,bo to co dzialo się wczoraj u nas na poczcie po południu przeszło granice wytrzymalości i tolerancji ze strony klientów.Dwie ogromne kolejki.Stałam godzinę po znaczek bo nikt nie chciał mi go bez kolejki sprzedać a tam wiadomo-duszno do granic wytrzymałości.Według mnie naczelnik żle organizuje pracę okienek.Kiedy nie trzeba sa czynne cztery na raz a przy nich pusto a kiedy trzeba-dwa albo nawet jedno czynne.Może ktoś się nad tym zastanowi?!!!
naczelnik do wymiany
załatwić coś na poczcie w Przasnyszu to horror
jak chodzicie od czasu do czasu na Pocztę, to nie narzekajcie. Ja jestem 4-5 razy w tyg. prawie zawsze stoję w długich kolejkach, najbardziej denerwują mnię oburzeni klienci, którzy mają pretensję do pracowników. To nie oni decydują, czy im się chcę przed okienkiem usiąść czy nie.