Reklama

Czy sytuacja budżetu powiatu przasnyskiego po ostatniej kadencji Zenona Szczepankowskiego jest dramatyczna?

13/03/2019 22:08

Źle wygląda sytuacja finansowa powiatu przasnyskiego, którą zastały nowe władze powiatu. Co prawda poprzedni starosta Zenon Szczepankowski tłumaczy, że zostawił na koncie 18 milionów złotych gdy odchodził ze stanowiska, ale nie dodał, że rozpoczęte już projekty i zaplanowany zalew w Chorzelach pochłoną z budżetu powiatu ponad 50 milionów złotych. Czy powiat wytrzyma te obciążenia finansowe, skoro również szpital powiatowy wykazuje już stratę przekraczającą 18 milionów złotych?

Nowe władze Powiatu Przasnyskiego na czele ze starostą Krzysztofem Bieńkowski przyjrzały się zobowiązaniom podjętym przez powiat przed ich urzędowaniem. Okazało się, że rozpoczęte już projekty pochłoną oprócz środków zewnętrznych także ponad 35 milionów złotych środków własnych powiatu. Jeśli doliczyć koszty budowy zalewu w Chorzelach, na który Zenon Szczepankowski nie pozyskał nawet złotówki środków zewnętrznych, to powiat musiałby w zaplanowanych wydatkach przekroczyć kwotę 50 milionów złotych!

Przypomnijmy, że w poprzedniej kadencji Sławomir Czaplicki jako przedstawiciel powiatu drwił z władz miasta Przasnysz, że nie potrafią dobrze zadbać o stan finansów, gdyż zadłużenie miasta wynosiło 27 milionów złotych. Okazuje się dziś to kwotą mniejszą niż zadłużenie powiatu przasnyskiego.  

Zenon Szczepanowski broni się, że za jego rządów dokonano wielu inwestycji bez złotówki zadłużenia. Można się częściowo z tym zgodzić jeśli nie będziemy brali pod uwagę ostatniej kadencji, kiedy rządził powiatem samodzielnie (PSL miał bezwzględną większość w Radzie Powiatu). „Złote dziecko inżynierii finansowej” - jak mówili niektórzy pochlebcy na byłego starostę, nie zdołało jednak zaspokoić planów i obietnic z ostatniej kadencji środkami z zewnątrz. Podpisane umowy na realizację takich inwestycji jak: budowa hali sportowej z płytą lodowiska; inkubator przedsiębiorczości w Zdziwóju, centrum aktywizacji biznesu przy starostwie, obwodnica Chorzel czy uzbrojenie strefy gospodarczej w Chorzelach zakładają, że powiat z własnych środków musi dopłacić do nich ponad 35 milionów złotych! „Starosta dwudziestolecia” chciał dodatkowo zrealizować budowę zalewu w Chorzelach i salę koncertową z kinem 3D w Przasnyszu mimo, że nie udało mu się pozyskać na te cele środków zewnętrznych. Gdyby doszły one do skutku władze powiatu musiałby z naszych pieniędzy dołożyć dodatkowe ponad 20 milionów zł. Jasno widać, że po zrealizowaniu pomysłów z ostatniej kadencji Zenona Szczepankowskiego powiat byłby na potężnym minusie. Zresztą wspomniane minimum 35 milionów i tak trzeba już będzie pokryć z budżetu jako wkład własny w rozpoczęte projekty.

Sławomir Czaplicki w sławnych już dramatycznych wpisach na facebooku pisze o „pogrążeniu powiatu w marazmie” i o tym, że „tak się kończy zabawa w rządzenie”. Zapomina jednak, że to jego były szef zarządzał powiatem w ostatnim czasie i ocenę tych rządów wystawili wyborcy. To mieszkańcy nie docenili „wspaniałych inwestycji”, kosztujących miliony z ich budżetów. To mieszkańcy zdecydowali, że potrzebna jest inna władza w powiecie. Władza która zaspokoi ich potrzeby, a nie zachcianki oderwane od rzeczywistych pragnień mieszkańców. To mieszkańcy zauważyli, że większość inwestycji powiatowych w ostatniej kadencji pojawiała się poza Przasnyszem – stolicą powiatu. To jest faktyczne zagrożenie dla powiatu, gdy jego stolica jest niedostatecznie uwzględniana inwestycyjnie. Przy obecnych w przestrzeni publicznej rozważaniach dotyczących zmniejszenia liczby powiatów, mogłoby dojść do likwidacji powiatu przasnyskiego i połączenia go z innym powiatem. Tam gdzie nie dba się o stolicę powiatu tam można go zupełnie stracić.

Radny miasta Przasnysz Sławomir Czaplicki chce, by powiat inwestował potężne środki w budowę chorzelskiego zalewu. Postulat radnego miejskiego nie byłby może zrozumiały dla mieszkańców jego miasta gdyby nie wiedzieli, że pracuje on dla Urzędu Miasta i Gminy Chorzele. Słusznie więc stara się o środki dla Chorzel. Powinien jednak w tych staraniach podpisywać się jako pracownik opłacany przez ten urząd, a nie jako radny miejski opłacany przez mieszkańców Przasnysza.

Jak widać wszystko sprowadza się do pieniędzy dlatego powinniśmy się im dokładnie przyglądać. Zarówno długom powiatu jak i długom szpitala powiatowego. Te potężne kwoty „na minusie” mogą doprowadzić do dramatycznych sytuacji wpływających życie mieszkańców powiatu przasnyskiego.

Aplikacja eprzasnysz.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    pijak - niezalogowany 2019-03-16 18:47:41

    Czaplicki powinien wyprowadzić się do Chorzel. Tam jego miejsce. Nawet etat stworzyli specjalnie dla niego. Były starosta dba o swoich.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    - niezalogowany 2019-03-16 08:03:27

    lokalny patriot - tak zachowują się ludzie odstawieni od tzw koryta, przykre ale ludzie nie potrafią się pogodzić z takim stanem rzeczy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zyza - niezalogowany 2019-03-14 22:29:44

    PSL już się skończył. BAY BAY

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama