Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
szkoda czasu i pieniędzy skoro już można zacząć karierę
zgadzam się ludzie z niższym wykształceniem często zarabiają więcej a poza tym nie każdemu studia są do szczęścia potrzebne bo praca i tak na już nich czeka na zarezerwowanych przez szacownych krewnych stołkach więc po co się kształcić...???
zapomnieli o nauczycielach i pielęgniarkach, ci nie mają takich dochodów
"tłum" ma rację...ja robię mgr ale zastanawiam się,czy przypadkiem nie wyrzucam kasy w błoto, bo moi koledzy po zawodówkach (niektórzy nawet niepełne zawodowe) mają średnio 2000 - 2500 netto a ja...nie osiągnąłem pułapu 1500!
RZEPA chyba się oderwała od rzeczywistości
"Nie ma w Polsce branży, w której ludzie z wyższym wykształceniem zarabialiby poniżej średniej krajowej (około 3215 zł). " Hmmm, to może ja w Polsce nie mieszkam, tylko mi się wydaje??
5 tysięcy brutto??? Dobre sobie, no doskonałe po prostu. Mam magistra i podyplomówkę i po 6 latach pracy zarabiam niespełna 1500. Oczywiście w budżetówce - konkretniej - w szkole. Może autor artykułu raczyłby łaskawie uściślić dane i wymienić te "kokosowe" kierunki, bo nie jest ich tak znowu wiele.
Ciekawe że nawet w Przasnyszu mgr zarabia czasem dużo mniej niż magazynier
szkoda czasu i pieniędzy skoro już można zacząć karierę
zgadzam się ludzie z niższym wykształceniem często zarabiają więcej a poza tym nie każdemu studia są do szczęścia potrzebne bo praca i tak na już nich czeka na zarezerwowanych przez szacownych krewnych stołkach więc po co się kształcić...???
zapomnieli o nauczycielach i pielęgniarkach, ci nie mają takich dochodów