Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie będzie pozytywnych zmIan :) czasy się zmieniły.. to że sto lat temu w osmioklasowej podstawówce było dobrze, nie oznacza ze teraz tez się to sprawdzi. Co do problemów wychowawczych - ja ze swoimi dziećmi takich nie mam, mimo że jedno i drugie skończyło gimnazjum (wspominają je najlepiej z całej swojej edukacji). Być może wynika to z tego, że ja wychowywałam swoje dzieci a nie oczekiwałam tego od innych osób, a coraz więcej rodziców chyba traktuje szkołę jako przechowalnię i kozła ofiarnego jeśli coś idzie nie tak :)
W mojej klasie było 35 dzieci i jedna pani wszystko ogarniała. Wiadomo było, że w klasie a są uczniowie najlepsi i najlepsi nauczyciele, w b słabsi i.t.d. Teraz wszystko wymieszane.Wiadomo, że z lepszymi można więcej i szybciej, ze słabszymi wolniej. W normalnych krajach tak jest zawsze. Wyłapuje się najzdolniejszych od początku, bo to na ich barkach leży przyszłość kraju.Dzisiejszy system edukacji u nas wygląda tak, jakby komuś zależało na złej edukacji. Może nowa reforma spowoduje pozytywne zmiany?
Bardzo się cieszę że wraca 8 klasowa szkoła podstawowa.Sam sie w takiej uczyłem i uważam że było w porządku.Dzieci sie integrowały sobie pomagały i nie było problemów wychowawczych takich jak teraz.
Bardzo dobrze, że stary system powraca. System 8 klasowy jest lepszy, pamiętam jak dzieci zachowywały się gdy chodziły do podstawówki i miały przed sobą 8 lat w jednej szkole, a jak weszły gimnazja. Gimnazja to stan umysłu...Kiedyś też były 4 klasy i nikt nie narzekał, nauczyciele nie płakali tylko ze stoickim spokojem prowadzili zajęcia i robili swoje. Byłem uczniem JEDYNKI i bardzo miło wspominam te czasy. Starsi pomagali młodszym, a młodsi uczyli się od starszych. W gimnazjach zebrano tylko wyodrębnioną grupę rówieśników, którzy nie mieli szansy spotkania się z niesieniem pomocy innym, tam wytworzył się instynkt rywalizacji rówieśników, cwaniactwa i świadomości tego, że skoro jest się w gimnazjum to już nie podstawówce, czuli się "mądrzejsi" na swój sposób i uważali za dorosłych. Niestety tak to wygląda i mam nadzieję, że te złe nawyki się zmienią. A nauczycielom nie powinno przeszkadzać czy mają 20 osób czy 28 jak to bywało dawniej. Jeśli jesteś dobrym mentorem to trafisz i do tych 8 osób więcej, a jeśli nie potrafisz przekazać wiedzy to znaczy, że nie nadajesz się do tego typu zadań. Oczywistość oczywistości ;) Pozdrawiam dawną ekipę szkolną i tych wszystkich mądrych obecnie.
Dzieci w klasach nie powinno przekraczać 20 osób . Im mniej tym lepiej . Dzieci są bardziej nauczone a Pani nie ma chaosu . Szkoda tylko że nie wzięliście pod uwagę jak zlikwidowaliście jedną klasę w Sp 2 i dzieci zostały od września powciskane do innych klas trzecich ... Chaos i tyle ... Pani połowę lekcji uspokaja a kiedy ma materiał przerobić ...:(Najpierw robicie 5 klas pierwszych a już w trzeciej klasie są 4 klasy ... Miało być dla dobra dzieci ...to znaczy tylko przez dwa lata dobro dzieci a później to już nie ważne ...szkoda słów !!!
Nie będzie pozytywnych zmIan :) czasy się zmieniły.. to że sto lat temu w osmioklasowej podstawówce było dobrze, nie oznacza ze teraz tez się to sprawdzi. Co do problemów wychowawczych - ja ze swoimi dziećmi takich nie mam, mimo że jedno i drugie skończyło gimnazjum (wspominają je najlepiej z całej swojej edukacji). Być może wynika to z tego, że ja wychowywałam swoje dzieci a nie oczekiwałam tego od innych osób, a coraz więcej rodziców chyba traktuje szkołę jako przechowalnię i kozła ofiarnego jeśli coś idzie nie tak :)
W mojej klasie było 35 dzieci i jedna pani wszystko ogarniała. Wiadomo było, że w klasie a są uczniowie najlepsi i najlepsi nauczyciele, w b słabsi i.t.d. Teraz wszystko wymieszane.Wiadomo, że z lepszymi można więcej i szybciej, ze słabszymi wolniej. W normalnych krajach tak jest zawsze. Wyłapuje się najzdolniejszych od początku, bo to na ich barkach leży przyszłość kraju.Dzisiejszy system edukacji u nas wygląda tak, jakby komuś zależało na złej edukacji. Może nowa reforma spowoduje pozytywne zmiany?
Bardzo się cieszę że wraca 8 klasowa szkoła podstawowa.Sam sie w takiej uczyłem i uważam że było w porządku.Dzieci sie integrowały sobie pomagały i nie było problemów wychowawczych takich jak teraz.